wtorek, 12 maja 2020

#bliżejnatury - podsumowanie wyzwania


Gdy tworzyłam wyzwanie #bliżejnatury miałam szczerą nadzieję na większe zainteresowanie. Jednak moje oczekiwania i rzeczywistość bardzo się minęły. No nic, nie ma tego złego, bo sama wzięłam w tym udział i mogę się podzielić moimi przemyśleniami. Przygotowałam 17 zadań, które z założenia nie miały być trudne, by nie zniechęcać. Czy udało mi się zrealizować je wszystkie? Co spodobało mi się najbardziej? Już ci wszystko opowiadam.

Warto przeczytać także:


#bliżejnatury - założenia wyzwania, podsumowanie

Moje wyzwanie zakładało, jak już wspomniałam, 17 prostych zadań. Trwało dokładnie 30 dni – od 13 kwietnia do 12 maja. Miesiąc upłynął mi stosunkowo szybko, a fakt, że od maja wróciłam do pracy, tym bardziej spotęgował to uczucie. Teraz znów muszę godzić pracę na etat, pracę nad własną marką oraz wszelkie kwestie rozwojowe. Nie jest to proste zadanie i czasem muszę odpuszczać, ale staram się jak tylko mogę, by wszystko było dobrze. Nie idealnie, ale dobrze.

Wracając do samego wyzwania, miało ono z założenia pomóc docenić i zweryfikować to, co się już posiada; stworzyć czystą przestrzeń do życia oraz być bardziej eko i bliżej natury. Czy to się udało?

Zweryfikuj to, co posiadasz

Tutaj nie miałam problemu, bo posiadam stosunkowo mało rzeczy, które skrupulatnie przerzedzam. Jednak doceniłam to, że mam w szafie buty na wiosnę (choć nie takie, jak zawsze) i w sumie nie muszę kupować nowych. Zrobiłam też listę kosmetyków, które posiadam, by nie kupować zbyt wiele. Teraz będę mogła tą listą się posługiwać przy comiesięcznych zakupach. Robię taki mały eksperyment i dam ci na pewno znać, jak się sprawdził.

Doceń to, co masz

Często mamy ochotę kupować nowe rzeczy, a tak naprawdę wcale ich nie potrzebujemy, bo w swoich zbiorach posiadamy coś, co spełnia dokładnie takie same funkcje. Porządkowanie mojego miejsca pracy sprawiło, że zaczęłam używać stare przybory piśmiennicze, by nie kupować nowych. Dopiero, gdy owe się wypiszą, dokonywam zakupu.

Stwórz odpowiednią, czystą przestrzeń do życia

Udało mi się to zrobić z moim domowym miejscem pracy i jestem zadowolona, bo mam teraz porządek, wszystko jest łatwo dostępne, pod ręką, a jednak schowane. Wiem dokładnie, co mam i nie musi to leżeć na widoku, by łatwo się do tego dostać. Zminimalizowałam ilość rzeczy w miejscu pracy i dzięki temu pracuje mi się teraz wygodniej. Chcę tak zrobić z pozostałymi miejscami.

Bądź bardziej eko i żyj w zgodzie z naturą

Tutaj także udało mi się coś zmienić na lepsze. Zaczęłam zwracać uwagę na to, czy kosmetyki nie są testowane na zwierzętach oraz naturalne, zaczęłam jeszcze bardziej zwracać uwagę na to, co jem. Wciąż walczę ze śmieciami, ale i tak jestem na coraz lepszej drodze do celu.

A co, jeśli chodzi o poszczególne zadania?



Wyświetl ten post na Instagramie.

Dzięki @jestrudo opanowałam w końcu podstawy fotografii. Okazuje się,że stary aparat też jest dobry ❤ więc, niniejszym oznajmiam, że pojawi się sporo zdjęć na łonie natury, bo w sobotę miała miejsce sesja. Moja taka pierwsza, gdzie faktycznie wiedziałam, co robię. Możesz zobaczyć zdjęcie po obróbce (1) i przed (2). Które podoba ci się bardziej? Brakowało mi natury. Tam naprawdę bardzo. Tęskniłam już do zieleni. W bloku bez balkonu tego nie ma. Cieszę się więc, że pada czasem deszcz i nie zamykają lasów. Można choć na chwilę uciec i cieszyć się życiem. Udawać, że jest normalnie... #makro #makrofotografie #makrofotografia #makrophotography #kwiaty #kwiat #kwiatki #flower #flowers #pinkflower #pinkflowers #różowy #różowykwiat #różowykwiatek #las #wlesie #forest #inforest #spacer #walking #walkinginforest #spacerwlesie #leśny #natura #bliskonatury #nowanormalnosc #nowanormalność
Post udostępniony przez Klaudia Jaroszewska (@kocipunktwidzenia)

#bliżejnatury - zadania, podsumowanie

Przejrzyj swoje buty

Zrobiłam to bardzo dokładnie. Pozbyłam się starych i zniszczonych kapci. Przemyślałam także, czy posiadam buty na każdą porę roku i czy tak naprawdę muszę jakieś kupić. Miałam w planie kupno baletek, ale w końcu się nie zdecydowałam. Po pierwsze, w sumie nie chce mi się szukać odpowiednich, a po drugie: mam inne buty, które nadadzą się na wiosnę, a potem na początek lata. Dzięki temu zaoszczędzę pieniądze, bo nie kupię nowych butów, skoro mam odpowiednie w szafie.

Zrób przegląd bielizny

Tu także były czystki. Na razie pozbyłam się majtek, które uwierały, były rozwleczone, niewygodne i ogólnie zniszczone. Zamiast nich mam nowe, bawełniane, dobrej jakości. Są wygodne i bardzo przyjemne. I zdrowsze od tych wszystkich wbijających się w ciało koronek. A przy okazji są urocze i bardzo ładne. Jeśli ten temat cię interesuje, koniecznie wejdź na mojego Instagrama (w zapisanych stories mam zakupy, produkty i markę, którą wybrałam).

Tak samo ze skarpetkami. Zakupiłam już nowe. Na razie nie pozbyłam się żadnych, ale niektóre są już poprzecierane. Dobiję je w pracy, a potem będę już nosić tylko porządne skarpetki.

Jeśli chodzi o staniki… przez 6 tygodni siedzenia w domu nie miałam ubranego stanika ani razu. Tak samo, gdy wychodziłam na spacer czy zakupy. Nie lubię ich. Noszę tylko do pracy. Więc te, które mam w zupełności mi wystarczą.

Zrób przegląd kosmetyków

Zrobiłam, bardzo dokładnie. Zapisałam sobie, co używam (np. hydrolat, krem do twarzy, odżywka do włosów, bez konkretnych marek czy produktów) oraz przemyślałam, na jak długo wystarczy mi tego, co już posiadam. Zapisałam sobie mniej więcej miesiące, w których będę musiała dokonać ponownego zakupu. I tego będę się starała trzymać. Znalazłam już odpowiednią drogerię i zrobiłam zamówienie na ten miesiąc. Na pewno się tym pochwalę na Instagramie. Wszystkie kosmetyki są wegańskie, naturalne, cruelty free.

Porządek na biurku

To był dłuższy proces, ale zdecydowanie warty czasu, który musiałam przeznaczyć. Przejrzałam dosłownie wszystko, co mam. Pozbyłam się wypisanych mazaków i innych pisadeł, paru innych rzeczy. Zrobiłam dokładny porządek. Teraz wszystko jest lepiej zorganizowane, ja wiem, gdzie co jest i łatwiej mi się dzięki temu pracuje.

Stwórz odpowiednią przestrzeń do spania

Uzupełniłam moją szafkę nocną przy łóżku w niezbędne rzeczy. Mam teraz na wyciągnięcie ręki wszystko, czego potrzebuję wieczorem. Mogę spokojnie zadbać o dobry sen i nie wychodzić co chwilę z łóżka, bo czegoś zapomniałam. O tym, co to jest, napiszę wam na koniec maja w tekście o moim wieczornym rytuale. O zdrowym śnie także pojawi się artykuł. Choć może połączę oba razem?

Stwórz własny kąt do wypoczynku

Mam teraz w salonie takie moje miejsce totalnie offline. Idę tam, gdy chcę odpocząć i być sama. Mam tam ciszę, spokój i potrzebne rzeczy (kolorowankę antystresową, sudoku, rośliny).

Przynieś nową roślinę do domu

Polowałam na lawendę, bo miała być w Lidlu (tekst piszę 8 maja), ale mi się nie udało. Mam nadzieję, ze na kolejnych zakupach uda mi się zdobyć jakąś roślinkę! (Ja z przyszłości, 11.05.2020 - udało mi się kupić lawendę. Postawiłam ją na biurku i podziwiam zawsze, gdy przy owym biurku przesiaduję).

Zadbaj o swoje rośliny

Zadbałam i nauczyłam się lepiej o nie dbać. Zauważyłam, że lepiej rosną, gdy spryskuję je wodą co kilka dni, więc praktykuję to praktycznie od początku wyzwania. Wymieniłam im także ziemię i dałam troszkę nawozu. Widzę, że odżyły.

Stwórz w lodówce półkę na produkty do zjedzenia w pierwszej kolejności

U mnie taka półka funkcjonowała od dawna i było to typowe zadanie dla ciebie, żeby troszkę ułatwić ci życie i też po to, byś nie marnowała jedzenia.

Na zakupy idź ze swoją torbą

Jak wyżej – u mnie to praktykowane od dawna. Mam też swój koszyk na zakupy i bez niego nie wychodzę.

Zamiast wyrzucać, znajdź inne zastosowanie

Zawsze myślę o tym, czy daną rzecz da się inaczej zastosować. Często zużywam tak nietrafione kosmetyki (np. krem do twarzy zużywam do posmarowania całego ciała). Nie lubię wyrzucać rzeczy, które naprawdę mogą się jeszcze przydać.

Jeden dzień zrezygnuj z jedzenia sklepowej chemii

U mnie jest to niedziela, choć tak naprawdę staram się każdego dnia jeść bardzo zdrowo i rzadko pozwalam sobie na coś mniej zdrowego (choć przyznaję, że mam swoje słabości i np. używam wciąż te nieszczęsne kostki rosołowe…).

Ogranicz jeden rodzaj śmieci w domu

Na razie udało mi się ograniczyć zużycie ręczników papierowych na rzecz wielorazowych ścierek, które można prać. To mały krok, ale w dłuższej perspektywie efekty będą bardziej zauważalne. Kiedyś zużywaliśmy dużą rolkę w miesiąc, a teraz stoi i stoi i stoi.

Wyeliminuj z twojej diety jeden szkodliwy produkt

U mnie okazało się nim mięso. Po długich obserwacjach organizmu zauważyłam, że biegunki u mnie wywołuje jedzenie mięsa (obserwowałam do dokładnie prawie 4 miesiące). Także skończyło się wyeliminowaniem go i przejście na dietę owowegetariańską (jem na razie jajka i nie wiem, czy to zmienię, nie chcę narzucać sobie nic restrykcyjnego).

Wypróbuj jeden zdrowy przepis

Tu sukces, bo tak naprawdę każdego dnia robiłam coś zdrowego. Często korzystałam z nowych przepisów, niektóre wymyślałam sama. Dzielę się nimi z Tobą na Instagramie. Zajrzyj koniecznie.

Wprowadź jeden zdrowy nawyk

Moim zdrowym nawykiem jest teraz cały wieczorny rytuał, ale na razie nie zdradzę jego szczegółów. Podzielę się tym z tobą na koniec maja, ale zdradzę ci tylko, że działa i faktycznie śpię lepiej i nawet gdy wstaję do pracy o 4, jestem całkiem wyspana i nie potrzebuję kawy (dobra, nigdy nie potrzebowałam kawy, ale teraz jest jeszcze lepiej).

Bądź tu i teraz przez kilka minut

Mam kilka takich momentów w trakcie dnia. Rano podczas porannej jogi i czasem medytacji. Potem w dzień, gdy odpoczywam, siedzę na parapecie. I wieczorem, podczas mojego rytuału.

Spodobało mi się to wyzwanie. Mam nadzieję, że mimo wszystko zachęciłam cię do zmian w życiu. Mam pomysł na kolejne takie wyzwanie, ale nie wiem, czy pojawi się na blogu, czy w newsletterze (zapisz się koniecznie! Wysyłam dodatkowe materiały). Myślę, że odbędzie się na jesień i będzie bardziej związane z minimalizmem i naturą. Miejmy nadzieję, że do tego czasu będziemy już żyć w miarę normalnie i będzie łatwiej niż teraz.

Trzymaj się i do zobaczenia w czwartek!

32 komentarze:

  1. Staram się zawsze pamiętać o torbie przed wyjściem na zakupy :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Kuuurde, ja nie czytałam wtedy jeszcze blogów :( Czekam na kolejne wyzwanie, na które już będę mogła się załapać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rewelacyjne porady! Proste, ale jakże przydatne. Podoba mi się ten pomysł z półką w lodówce.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wykonałam wiele z tych punktów i teraz mam niezłą satysfakcję z tego :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Chodzę na zakupy ze swoją torbą :D
    „Zapraszam także do siebie na nowy post - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  6. Na zakupy chodzę tylko ze swoją torbą, a i również nie jem mięsa :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspaniałe wyzwanie :) Wygląda na to, że i ja muszę zrobić porządki w swojej szafie w w ogóle wokół mnie. Ostatnio sprzątałam w szafie i szafce z butami. Kilka rzeczy udało mi się odłożyć do sprzedaży, ogólnie ciężko jest mi się rozstawać z ciuchami :D ale kupuję je w lumpeksach. Nie pamiętam kiedy ostatni raz dałam za coś więcej niż 10zł. Staram się chodzić ze swoją torbą na zakupy, ale czasem w pośpiechu o niej zapominam. Jednak staram się mieć przy sobie coś małego zarazem pakownego, tak na wszelki wpadek :) Wspaniały, bardzo inspirujący i motywujący wpis! :)
    Pozdrawiam ciepło ♡

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Lumpeksy ostatnio są bardzo popularne. Kiedyś też ciężko było mi się rozstawać z ubraniami, ale z czasem się tego nauczyłam ;) Dziękuję za miłe słowa :)

      Usuń
  8. Wiele punkt robię codziennie. Ja nigdy nie wyrzucam kosmetyków, zawsze znajdę im inne zastosowanie np. pod prysznicem, czy też np. kremy do twarzy- na stopy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawy post. Zadbałam o moje rośliny ostatnio, ponieważ nie wyglądały za dobrze :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. O jak ja się pod tym wszystkim podpisuję! Po przeglądzie swojej szafy nagle się okazało, że mam... wystarczającą liczbę butów! I to piszę ja - kobieta! Okazało się też, że nie potrzebuję kilku szminek - zwłaszcza teraz, jak trzeba chodzić w maseczkach :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Wyzwanie świetne! Sama żałuję, że nie podjęłam takiej próby :) Myślę, że wiele z tych punktów wykorzystam mimo wszystko i sama dla siebie podejmę takie wyzwanie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro czujesz, że chcesz to zrobić, rób śmiało :) nie ważne, że czas się skończył:)

      Usuń
  12. Co do kostek rosołowych to można je dorwać też w zdrowszej, bardziej naturalnej wersji :) Ciekawa sprawa z tym wyzwaniem - aż znalazłam kilka rzeczy do wdrożenia u siebie m.in. z tą półką w lodówce na rzeczy do zjedzenia jako pierwsze :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Muszę jeszcze zrobić porządek w butach i toaletce, żeby w pełni poczuć ład i porządek w domu :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Brawo Ty :) Jestem tu pierwszy raz i nie miałam pojęcia o Twoim wyzwaniu a robiłam podobnie.
    Dalej robię bo jest co i gdzie.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajne porady. Na zakupy zawsze chodzę ze swoją torbą ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Porządek na biurku to u mnie podstawa :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Wszystkie Twoje słowa motywują mnie do dalszego działania. Jeśli blog Ci się spodobał, koniecznie zaobserwuj i bądź na bieżąco!

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia