POZNAJMY SIĘ!
Nazywam się Klaudia Jaroszewska i pochodzę z Dolnego Śląska. Od dziecka uwielbiam pisać, nic więc dziwnego, że zdecydowałam się na założenie swojego miejsca w sieci. Jestem założycielką bloga Koci Punkt Widzenia. Blog działa od 29 grudnia 2016 roku. Interesuję się ekologią, zdrowym stylem życia oraz organizacją i rozwojem osobistym. Na blogu poruszam także kwestie związane z endometriozą, na którą choruję. Czasem (kiedyś co tydzień) pojawiają się tu także humorystyczne teksty o kotach.
CO MOGĘ DLA CIEBIE ZROBIĆ!
Jeśli chcesz się ze mną skontaktować - czekam na twoją wiadomość. Możesz być pewna, że odpiszę na e-mail.

JAK MOGĘ CI POMÓC?

  • 1
    NEWSLETTER
    Przeczytaj list od serca i treści, których nie ma nigdzie indziej.
    Czytaj więcej
  • 2
    SKLEP
    Odwiedź mój sklep i dowiedz się, co mam w ofercie.
    Czytaj więcej
  • 3
    WSPÓŁPRACA
    Napisz do mnie i razem ustalimy warunki współpracy.
    Czytaj więcej

ZACZNIJ CZYTAĆ TUTAJ

Najnowsze na blogu

Jesienią kocham...



Jesień nadeszła już całkowicie. Ciepłe swetry w ruch ruszyły parę dni temu. Jeszcze świeci słońce, i świecić będzie pewnie jeszcze długo (na zmianę z deszczem), ale robi się już zimno. Gdy wychodzę z domu o 5 rano, owijam się ciepłym szalikiem. Ale nie narzekam, bo i tak nic to nie zmieni. Doceniam to, co mogę w jesieni. 



Jesienią kocham ciepłe swetry i skarpetki. Uwielbiam ubierać się w te wszystkie ładne, cieplutkie rzeczy. Do tego jakiś kocyk i jestem szczęśliwa. Chociaż w domu tę jesień czuję po ubiorze, w pracy jest mi bez różnicy, bo dalej noszę koszulkę na krótki rękaw i podwinięte spodnie. 

Jesienią kocham ciepłe herbaty, które piję cały rok, ale o tej porze o wiele więcej. Jedna rano. Dwie w pracy. Potem jeszcze ze dwie. Kocham też kakao, gorącą czekoladę i cappuccino (waniliowe lub czekoladowe). Wszystko, co płynne i ciepłe. 


Jesienią kocham kolorowe liście, które leżą w parkach i pod każdym drzewem. Zbieram kasztany i żołędzie. Robię z nich ozdoby i wtedy mieszkanie wygląda ładnie, tak jesiennie. 

Jesienią kocham deszcz dudniący o szyby, który utula do snu. Kocham ten spokój, który dzięki niemu odczuwam. 


Jesienią kocham książki, których sporo czytam. To na jesień sięgam po te cięższe lektury, od których uciekałam wiosną i latem. Wieczór z książką, spokojne dwie godzinki dla siebie - to jeszcze do zrealizowania. 

Jesienią kocham świeczki, które roznoszą po mieszkaniu przyjemny aromat. Ostatnio była cynamonowa, teraz owoce leśne. 


Jesienią kocham domowe wypieki. Ciasteczka. Ciasta. Mam w planach tort urodzinowy dla mojego P. (może nawet pokażę wam, jak wyszedł), jabłecznik, ciasteczka, domowe bułeczki... Dużo tych planów mam, a nas tylko dwoje :) 

Jesienią kocham gry planszowe, przy których miło płynie czas. W tym roku przestawiliśmy się też na karty dżentelmenów, ale do tego trzeba większej ilości osób. Napisać o nich? 


Jesienią kocham... przemyślenia. Czy to w głowie, czy to na papierze. To czas refleksji i spokoju po szalonym lecie. I pamiętam, że zastał trzy miesiące do końca roku. Jak tam wasze cele? 

Jesienią kocham dawać prezenty, bo sporo osób ma urodziny lub imieniny. W jednym tygodniu są 4 wydarzenia. 


Jesienią kocham spacery wieczorne, zmarznięte ręce i nosy, które tylko czekają na ogrzanie ciepłym kubkiem herbaty. 

Jesienią kocham... jesień. Tak po prostu!


Komentarze

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz. Wszystkie Twoje słowa motywują mnie do dalszego działania. Jeśli blog Ci się spodobał, koniecznie zaobserwuj i bądź na bieżąco!