POZNAJMY SIĘ!
Hej! Jestem Klaudia i zapraszam cię do mojego miejsca w sieci. Jeśli chcesz ułatwić sobie życie i odzyskać czas dla siebie - dobrze trafiłaś. Nauczę cię, jak sprawić, by żyło ci się łatwiej oraz jak zadbać o siebie (szczególnie gdy nie masz czasu ani pieniędzy). Pokażę ci także, jak oszczędzać pieniądze. Mam nadzieję, że miło spędzisz u mnie czas. Chciałabym być dla ciebie wsparciem. Prywatnie jestem żoną wspaniałego mężczyzny i mamą Małego Człowieka. Lubię się rozwijać i nie potrafię stać w miejscu. Mam minimalistyczną duszę, która ciągle każe mi pozbywać się nadmiaru. Lubię czytać i spędzać czas na świeżym powietrzu.
CO MOGĘ DLA CIEBIE ZROBIĆ!
Jestem coprywriterką z doświadczeniem w pisaniu tekstów na blogi, strony www, sklepy internetowe. Piszę także teksty we współpracy z markami (Poster Store, Bee.pl). Napisałam dwa ebooki, które możesz zakupić w moim sklepie. Jeśli chcesz się ze mną skontaktować - czekam na twoją wiadomość. Możesz być pewna, że odpiszę na e-mail.

JAK MOGĘ CI POMÓC?

  • 1
    NEWSLETTER
    Przeczytaj list od serca i treści, których nie ma nigdzie indziej.
    Czytaj więcej
  • 2
    SKLEP
    Odwiedź mój sklep i dowiedz się, co mam w ofercie.
    Czytaj więcej
  • 3
    WSPÓŁPRACA
    Napisz do mnie i razem ustalimy warunki współpracy.
    Czytaj więcej

ZACZNIJ CZYTAĆ TUTAJ

Najnowsze na blogu

Kotu nic nie wolno jeść...


Miaaaaauuuuuu... ale się nie wyspałaaaaaam... Mama i tata wstają po czwartej (!) rano i nas budzą. Na szczęście potem mamy dziewięć godzin do odespania. Chociaż ostatnio mamy też sporo do zrobienia w domu. Otóż... latają w nim nietoperze! Prawdziwe! Przyczepiają się do ścian i tak sobie wiszą z rozpostartymi skrzydełkami. Udają, że latają. Ale ja wiem, że śpią. Skąd to wiem? 


Bo je upolowałam! Nawet dwa. I Toffi też dwa. Bardzo zaspane są, bo nawet nie walczą. 

Chcieliśmy je zjeść na śniadanie, ale nie są zbyt smaczne. Smakują jak pianka...

Musimy także pilnować, by wstążki zwisały z tych okrągłych potworków pod sufitem. Mama mówiła, że to balony przyklejone do sufitu. A z nich zwisają wstążki. Ale my tam wiemy lepiej. To są okrągłe potworki. Jeden nawet lubi bawić się z Toffim. Ale ten akurat nie potrafi latać, więc leży na podłodze, a czasem skacze. 

Toffi lubi z nim rozmawiać. Balunek (bo tak się nazywa) słucha go do końca, bardzo uważnie. A potem nic nie mówi. Ale to nawet lepiej, bo Toffinek jest bardzo wrażliwy i jeszcze by się załamał, gdyby Balunek powiedział mu, że gada głupoty.


Stworzyłam grafikę obrazującą pewien problem w naszym domu. Otóż mama myśli, że może się rządzić, a przecież wiadomo, że to ona i tata mieszkają u nas, a nie my u nich. Trochę szacunku do kota, a nie. 

Więc... mama myśli, że może nam czegoś zabraniać, coś kazać, zakazać. 

Gdy wróciła z pracy (choć ja nadal myślę, że ona stoi jak kretynka pod drzwiami przez ten czas), powiedziała mi, że nie mogę jeść wstążki. 

PIĘKNEJ CZERWONEJ WSTĄŻKI!

Nie mogę. A czemu? Najpierw: bo nie. Potem: bo będzie mnie brzuszek bolał. 

Ciebie będzie babo wstrętna. Ciebie!

I zabrała mi tę wstążkę... nie pozwala też zjadać kasztanów, żołędzi, nietoperzy, liści, sznurków... nawet suszarki na pranie nie pozwala... 

Ech...

Komentarze

  1. Nie...nawet suszarki na pranie To już skandal;)
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale przecież suszarka jest najlepsza dla kota do zjedzenie bo to przecież samo żelazo!

    OdpowiedzUsuń
  3. Sprytnym musisz być kotkiem, skoro potrafisz zjeść SUSZARKĘ (🐱‍👤). 😂

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz. Wszystkie Twoje słowa motywują mnie do dalszego działania. Jeśli blog Ci się spodobał, koniecznie zaobserwuj i bądź na bieżąco!