1/28/21

3 aplikacje w telefonie, które ułatwiają mi życie

aplikacje w telefonie, które ułatwiają życie

Mój telefon ledwo zipie. Ma trzy lata i choć chciałabym, by podziałał dłużej, nie mogę z tym nic zrobić. Na szczęście kończy mi się umowa i na dniach będę miała nowy - oj, może wtedy będzie mi łatwiej tworzyć treści z telefonu, bo teraz Instagram to katorga (przez problemy z telefonem oczywiście). Niemniej jednak, są aplikacje, które mimo wad telefonu, ułatwiają mi codzienne życie. Jeśli jesteś ciekawa, jakie to aplikacje, przeczytaj koniecznie dalej.


Co mam w telefonie? Przydatne aplikacje


Nie jestem osobą, która zasypia z telefonem w ręce i budzi się tak samo, choć jeszcze niedawno tak było. Pracuję nad tym, by telefon odkładać na bok i zaczynać dzień bez niego oraz w ten sam sposób kończyć. Planuję napisać o tym osobny tekst, bo wynika z tego cała masa korzyści, o których warto opowiedzieć. 

Nie mam w telefonie żadnych gier, bo nie mam ochoty z nich korzystać. Jak już jakieś miałam w ostatnim czasie, to było to Sudoku i tego typu gry logiczne, które swoją drogą bardzo lubię. Dlatego też mam całą książkę Sudoku (wiesz, taką jak Krzyżówki) i rozwiązuję je wedle ochoty. 

W ogóle przez owe problemy z telefonem mam bardzo mało aplikacji, choć wiem, że są takie, z których będę chciała korzystać, gdy już będę miała nowy. Wtedy napisze drugi wpis o kolejnych aplikacjach. Ale teraz może zabiorę się za pierwszy. 

Od razu zaznaczę, że wszystkie aplikacje mam na Android, pobrane ze Sklep Play. Każda z nich jest bezpłatna i opcje, które opisuję także są bezpłatne. Mogą zawierać płatne elementy, ale ja z nich nigdy nie korzystałam i nawet o nich nie wspominam.


FOREST: STAY FOCUSED

Forest - aplikacja do skupiania się


Aplikacja, która pilnuje skupienia. Choć nie muszę zerkać na telefon przez cały czas, tak aplikacja ułatwia mi to jeszcze bardziej. Ustawiamy sobie czas (od 10 minut do dwóch godzin), wybieramy drzewko, jakie w tym czasie będziemy hodować i wciskamy start. Przez ten czas nie możemy korzystać z telefonu, bo nasze drzewko uschnie. I o ile kogoś może to nie motywować, tak mnie motywuje bardzo do niekorzystania przez ten czas z telefonu. Dlaczego? Otóż... przez względy wizualne. Nie chciałabym mieć jednego brzydkiego drzewka w pięknym lesie. 

Wiem, że da się telefon odebrać bez naruszenia drzewka (przynajmniej u mnie), także bez paniki. Ale nie korzystamy z tym czasie z innych aplikacji, social mediów, internetu itd. 

Kiedy używam FOREST? 


Gdy się uczę - pilnuję w ten sposób czasu nauki oraz przerw. Gdy piszę książkę - żeby faktycznie ją pisać. Gdy tworzę dla ciebie treści i wiem, że nie będę musiała korzystać w tym czasie z telefonu (bo wiadomo, że treści na Instagram to co innego i wtedy nie da się z FOREST korzystać). Czasem nawet do sprzątania i innych domowych czynności...

Po co korzystać z FOREST podczas sprzątania? Moja odpowiedź może cię zdziwić, ale po to by... nie sprzątać zbyt długo. Ustalam sobie 15 minut na porządki i przez tyle czasu je robię. Ani minuty dłużej. Po pierwsze - sprzątam tyle czasu, ile sobie na to przeznaczyłam. A po drugie - robię to sprawniej i szybciej, bo chcę zdążyć jak najwięcej. 

No i moja ulubiona zaleta tej aplikacji - poza pilnowaniem skupienia i korzyściami, które opisałam powyżej - to sadzenie lasu. Lubię patrzyć, jak przybywa mi różnych drzewek. Bo w FOREST zbierasz monety za każdy czas pracy w skupieniu i możesz je wydawać na następne drzewka, a te są bardzo ciekawe. Jest drzewko-ośmiornica, drzewo zegarowe, muchomorek, koralowiec... i wiele innych. 


KALENDARZ MIESIĄCZKA

kalendarzyk miesiączkowy najlepsza aplikacja


Aplikacja KALENDARZ MIESIĄCZKA to kalendarzyk miesiączkowy w telefonie. Kiedyś zapisywałam wszystko na takich malutkich, papierowych kalendarzykach, ale odkąd mam tę aplikację... a będzie to już jakieś 4 lata (o matko, jak ten czas leci!), wszystko jest łatwiejsze. Przez ten czas zmieniałam też telefon i wszystkie dane są zapisane!

Po pierwsze - można w nim zaznaczać same miesiączki, czas trwania, obfitość krwawienia, wszelkie dolegliwości (te możemy zapisywać w każdy dzień). Aplikacja potrafi wyliczyć średni czas cyklu (dla osób, które mają nieregularny), przypomina o nadchodzącej miesiączce, liczy dni spóźnienia itd. 

Po drugie - można w niej zapisywać właśnie wszelkie dolegliwości, plamienia oraz dodatkowe notatki, które mogą się przydać u ginekologa. 

Po trzecie - można odnotować współżycie (z zabezpieczeniem, bez zabezpieczenia, ile razy, czy miałyśmy orgazm itd.). Przy okazji pokazuje też mniej więcej datę owulacji oraz to, czy są to dni płodne, czy nie. Nie sugerowałabym się tym w celu zabezpieczenia przed ciążą, bo każdy cykl jest inny i każda kobieta jest inna. 

Po czwarte - z tego co widziałam, ma także opcję ciąży, liczy nam dni, pokazuje planowany termin porodu.

Po piąte - można zapisywać w nim także swoją wagę. 

Jest to przydatna aplikacja, bo jest prosta w obsłudze, mamy wszystko w jednym miejscu i naprawdę sporo opcji do wyboru. Ja korzystam tylko z zaznaczania miesiączki i ewentualnych plamień oraz zaznaczam sobie współżycie. Reszta nie jest mi potrzeba, ale tobie może się przydać. 

I dodatkowy plus - wybieramy sobie zwierzątko, które będzie nam towarzyszyło na stronie głównej (można też wybrać prosty interfejs bez zwierzątka). Mam kota, jakżeby inaczej, ale są do wyboru także lis, kotka, pies, królik, ptaszek, zebra i wiele innych. Widzę właśnie, że wprowadzili nowe, bo gdy ja ją te cztery lata temu pobrałam, było ich dosłownie kilka. 


LIDL PLUS

aplikacja lidl plus jak korzystać


Aplikacja przydatna dla osób, które robią zakupy w Lidlu, a tak się składa, że to mój ulubiony sklep z tych wszystkie marketów. Posiadanie aplikacji ma kilka zalet.

Po pierwsze - dostęp do paragonów w aplikacji. Przydatne przy prowadzeniu domowego budżetu. Z tego, co się orientuję, można je także wykorzystać przy reklamacji, ale nie jest pewna, nigdy nie korzystałam. 

Po drugie - kupony rabatowe. Nie zawsze trafią się przydatne, a ja daleka jestem od kupowania czegokolwiek tylko dlatego, że jest na to zniżka, ale czasem można naprawdę fajnie trafić. Udaje mi się tak kupić np. 4 wegangurty w cenie trzech, dwie paczki orzechów w cenie jednej itd. 

Po trzecie - kupon niespodzianka, czyli zdrapka. Po każdych zakupach pojawia się zdrapka, w której można wylosować kupon rabatowy. Czasem trafiają się naprawdę fajne i przydatne. 

Po czwarte - gazetki promocyjne. Lubię przejrzeć przy okazji układania planu posiłków, bo może się okazać, że coś jest w korzystnej cenie i dzięki temu zakupy będą nas mniej kosztować. Przeglądam także gazetki z ofertą poza-jedzeniową, ale nie mam od razu potrzeby kupowania. Zdarzy się, że wypatrzę coś potrzebnego, ale nieczęsto. 

W aplikacji jest karta, którą należy zeskanować przy kasie. Nigdy nie skanuj, gdy kasjerka waży produkty, zrób to między zwykłymi towarami, w których skanuje tylko kod kreskowy. 

Jeśli robisz zakupy w Lidlu, dzięki tej aplikacji możesz sporo oszczędzić. W grudniu chociażby dostaliśmy 25 zł rabatu na całe zakupy za ileś tam wydane (a na jedzenie wydajemy około 900 zł miesięcznie, więc coś koło tego trzeba było wydać). To już taki całkiem fajny rabat. 




To już wszystkie aplikacje na dziś. Czy któraś jest dla ciebie nowa? A może zechcesz polecić mi jakąś przydatną aplikację? Napisz w komentarzu jej nazwę oraz opisz, do czego służy. Chętnie zerknę!

A tymczasem, trzymaj się ciepło i do zobaczenia!



Zajrzyj na mojego instagrama:


18 komentarzy:

  1. mam aplikację z kalendarzykiem i jest bardzo przydatna ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Aplikacja Lidl też u mnie zagościła na stałe : )Promocje są ok
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro i tak musimy jedzenie kupować, to dlaczego nie robić tego taniej? :)

      Usuń
  3. Pierwsza aplikacja mnie zaintrygowała i to bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też nie mam żadnych gier, a sudoku uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gier nie mam. Lidla i kalendarzyk mam i jeszcze kilka przydatnych też :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ta pierwsza aplikacja jest bardzo intrygująca, pierwszy raz o niej czytam. Aplikacja z kalendarzykiem to u mnie podstawa od kilku lat. W sumie mam kilka aplikacji na telefonie moje ulubione to empik (dużo fajnych promocji, rozkład autobusów, canva (do tworzenia instastory), grę mam jedna od 1,5 roku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Empik też by mi się przydał. Nie wiedziałam, że Canva ma aplikację na telefon! :)

      Usuń
  7. ta pierwsza aplikacja, wspomagajaca Cie w niekorzystaniu z telefonu, jest dla mnie nowa :D w sumie bardzo ciekawy pomysl... z kalendarzyka miesiaczkowego tej wersji takze korzystam. trzeba monitorowac nasze zdrowie :) a na telefonie... mam na prawde wiele aplikacji, z ktorych korzystam. no i girka sie tez znajdzie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Znam wszystkie trzy apki, korzystam z tego samego kalendarza. Natomiast Forest jakoś się u mnie nie sprawdziła, chociaż ogólnie fajna jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie każdemu musi się podobać :) mi np. nie podoba się za bardzo pomodoro, a sporo ludzi chwali :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz. Wszystkie Twoje słowa motywują mnie do dalszego działania. Jeśli blog Ci się spodobał, koniecznie zaobserwuj i bądź na bieżąco!

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia