POZNAJMY SIĘ!
Hej! Jestem Klaudia i zapraszam cię do mojego miejsca w sieci. Jeśli chcesz ułatwić sobie życie i odzyskać czas dla siebie - dobrze trafiłaś. Nauczę cię, jak sprawić, by żyło ci się łatwiej oraz jak zadbać o siebie (szczególnie gdy nie masz czasu ani pieniędzy). Pokażę ci także, jak oszczędzać pieniądze. Mam nadzieję, że miło spędzisz u mnie czas. Chciałabym być dla ciebie wsparciem. Prywatnie jestem żoną wspaniałego mężczyzny i mamą Małego Człowieka. Lubię się rozwijać i nie potrafię stać w miejscu. Mam minimalistyczną duszę, która ciągle każe mi pozbywać się nadmiaru. Lubię czytać i spędzać czas na świeżym powietrzu.
CO MOGĘ DLA CIEBIE ZROBIĆ!
Jestem coprywriterką z doświadczeniem w pisaniu tekstów na blogi, strony www, sklepy internetowe. Piszę także teksty we współpracy z markami (Poster Store, Bee.pl). Napisałam dwa ebooki, które możesz zakupić w moim sklepie. Jeśli chcesz się ze mną skontaktować - czekam na twoją wiadomość. Możesz być pewna, że odpiszę na e-mail.

JAK MOGĘ CI POMÓC?

  • 1
    NEWSLETTER
    Przeczytaj list od serca i treści, których nie ma nigdzie indziej.
    Czytaj więcej
  • 2
    SKLEP
    Odwiedź mój sklep i dowiedz się, co mam w ofercie.
    Czytaj więcej
  • 3
    WSPÓŁPRACA
    Napisz do mnie i razem ustalimy warunki współpracy.
    Czytaj więcej

ZACZNIJ CZYTAĆ TUTAJ

Najnowsze na blogu

Capsule Wardrobe - jak zacząć? Poradnik dla początkujących | Minimalizm


Z tym tematem mam do czynienia od długiego czasu. Czy dotarłam do takiej minimalistycznej szafy? I tak, i nie. Zależy, z czyjego punktu widzenia na nią spojrzymy. Jeśli jesteś kobietą (mężczyzną), która ma szafę do sufitu pełną ubrań, z której się one aż wysypują - to tak, jestem bardzo ograniczona w kwestii ich posiadania. Jeśli jednak masz dwie półki i tylko kilka zestawów - w mojej szafie będzie dla ciebie aż za dużo wszystkiego. Ważne, by znaleźć złoty środek. A dziś powiem wam, jak zabrać się do tworzenia capsule wardrobe. 


Zacznijmy od tego, co to jest, bo przecież nie każdy musi wiedzieć. Capsule Wardrobe to garderoba kapsułkowa, czyli taka, w której nie ma wielu różnych ubrań. Jest w niej określony styl, określone kolory. Ograniczona ilość jest tu sprzymierzeńcem, bo wtedy łatwiej wszystko zgrać ze sobą. Nie ma określonej tej ilości. Dla jednego będzie to 20, a dla innego 50 elementów. 

Jak stworzyć własną capsule wardrobe? 
(krok po kroku) 

1. Na początek zadaj sobie kilka pytań. 
  • Na ile sezonów potrzebujesz ubrania? Lato/zima? A może na wszystkie cztery pory roku? Sama siebie znasz najlepiej. U mnie to cztery pory roku, ale ubrania się przeplatają i sporą część noszę cały rok. Sukienki mam takie, że są odpowiednie na wiosnę, jesień, a z rajstopami - na zimę. Nie lubię takich ograniczeń, by nosić spodnie jesienią i zimą, a sukienki tylko wiosną i latem. 
  • Jakie lubisz kolory? Jakie do ciebie pasują? Nie wymieniaj zbyt dużej ilości. Postaraj zmieścić się w pięciu. Potem dopiero dobierzemy inne. U mnie jest to bordo, pudrowy róż,  biały, czarny i szary. Są to głównie te kolory. A do tego mam kilka innych akcentów. Jednak są to tylko akcenty np. czerwona sukienka. Warto mieć kilka takich innych rzeczy w szafie, ale trzeba pamiętać, by też nie przesadzać, bo za chwile będą tam znów wszystkie kolory tęczy. I oczywiście nic do niczego pasować nie będzie. 
  • Czego potrzebujesz? Określ codzienne czynności, przemyśl swoje aktywności. Dużo gotujesz, sprzątasz, wychodzisz do restauracji, uprawiasz sport, pracujesz w biurze/szkole/w domu... do tego wszystkiego trzeba odpowiednich ubrań. Przemyśl więc dokładnie, czego ci trzeba. Przecież nie pójdziesz w dresach na elegancką kolację. Nie będziesz też sprzątać w sukience, którą miałaś na studniówce. 
  • Jaki jest twój styl? Teraz najtrudniejsze, bo wiele z nas nie ma swojego stylu. Jeśli masz taki problem, przejrzyj Instagrama, Pinteresta. Popatrz, co ci się podoba. Pomyśl, w czym czujesz się dobrze. Ja np. lubię proste ubrania bez wzorów, proste kroje, rozkloszowane spódnice. Lubię się ubierać elegancko lub tak prawie elegancko. Ty znajdź swój styl.
  • Czy na pewno chcesz stworzyć minimalistyczna garderobę? Pamiętaj, że nie każdy będzie się dobrze w takiej czuł. Niektórzy lubią każdego dnia w miesiącu założyć coś innego. Inni za to lubią wziąć losowe rzeczy z szafy i mieć pewność, że będą do siebie pasować. Przemyśl to dokładnie i jeśli się zdecydujesz - przeczytaj ciąg dalszy. 
2. Jeśli pytania mamy już za sobą i jesteś zdeterminowana, by ograniczyć ilość rzeczy w szafie - bierzmy się powoli do roboty. Ja lubię (i najbardziej mnie to motywuje), gdy przytłoczy mnie ogrom problemu. Dlatego wywalam wszystko z szafy i widząc tę stertę, biorę się do roboty. Jeśli jednak nie lubisz aż tak radykalnych działań - opróżnij jedną półkę. Zajmij się nią najpierw. Potem drugą, piątą itd. Podsumowując, po odpowiedziach na pytania zabieramy się za wyczyszczenie szafy. I tu znów pomoże nam kilka kroków (możesz je odpowiednio modyfikować):
  • Wyrzuć wszystko z szafy. Wyczyść półki itp. Zaplanuj, ile miejsca chcesz przeznaczyć na ubrania. Ja mam do dyspozycji cztery półki i trzy szuflady. Zajmuję je wszystkie, ale o tym później. 
  • Gdy już zaplanujesz, popatrz na swoją stertę. Ile mniej więcej musisz się pozbyć? Połowy? Jednej piątej? A może musisz tylko przejrzeć i ewentualnie zrobić porządek? Decyzja należy do ciebie. 
Podpowiedź: spróbuj ograniczyć się maksymalnie. Bez skrupułów i sentymentów przebierz wszystkie ubrania. Zostaw minimalną ilość. Może to być zaledwie kilka rzeczy. A potem z pozostałych dobieraj to, co pasuje do wybranego przez ciebie zestawu. 

  • Zaplanowane, ustalone. Posegreguj ubrania na kategorie: spodnie, spódnice, sukienki, legginsy, rajstopy, bluzki na krótki rękaw, na długi, swetry... itd. Podziel sobie wszystko na osobne kupki. Będzie ci łatwiej się rozeznać. 
  • Gdy już podział mamy za sobą, bierzemy się do przeglądania. Biorąc do ręki ubranie, możesz spytać siebie, czy: lubię tą rzecz? czy to mój rozmiar? czy jest wygodne? czy pasuje do mojego stylu? czy ma odpowiedni kolor? czy faktycznie miałam to ubrane przez ostatni rok? czy nie jest zbyt zniszczone? Może się okazać, że owszem, wszystkie kryteria spełnia, ale jedno pozostaje na nie. Nie nosiłaś tego, nie ma odpowiedniego rozmiaru. Jeśli masz wątpliwość - odłóż to do jakiegoś pojemnika (do niego zajrzymy później). Rzeczy, które chcesz zostawić - odkładaj na osobną stertę. Do oddania/wyrzucenia - na osobą. Ubrania, które są za bardzo zniszczone i wstyd w nich gdzieś wyjść - ich także się lepiej pozbądź, albo zostaw na okazje np. gruntownych porządków. 
  • Po przejrzeniu pierwszej kupki powstały nam trzy sterty. 1. Zostaje. 2. Wylatuje. 3. Do przemyślenia (tym zajmiemy się później). Ubrania, które zostają poskładaj i odłóż od razu na półkę. Widzisz, ile masz już zajętego miejsca. W tej sposób nie zostaniesz na koniec z pytaniem: JAK TO ZNÓW TAM UPCHNĄĆ? Ubrania, które chcesz wyrzucić/oddać - włóż do wielkiego wora. Takiego na śmieci. I niech sobie tam poczekają (do nich też jeszcze wrócimy). 
  • Przeglądamy każdą stertę. Dotarliśmy do ostatniej. Wkładamy na półkę. Wszystko ładnie się zmieściło. Piękna wizja. Jeśli jednak nie - pomyśl, co ci nie pasuje i wróć do poprzednich kroków. Jeśli jest ok - zajmiemy się rzeczami do wyrzucenia
  • Weź ten worek, do którego wszystko wrzucałaś. Wysyp. Znów jest bałagan, ale tylko na chwilę. bez sentymentów sprawdź teraz, co nadaje się do oddania (ja wymieniam się z mamą i teściową oraz kuzynką mojego P.).Włóż znów do wora. A to, co się nie nadaje - wyrzuć. Skoro nawet nie chcesz tego komuś oddać, to raczej się nie nada do niczego. 
Podpowiedź: stare koszulki możesz przerobić na ściereczki do kurzu, albo do naczyń. 

  • Na koniec zajmiemy się pojemnikiem z rzeczami, których nie byliśmy pewni. Sama tę metodę stosowałam i świetnie się sprawdziła. Każdego dnia weź coś z tego pojemnika. Załóż. Jeśli będziesz się fajnie czuć cały dzień - zostaw. Jeśli poczujesz wątpliwości - odłóż do wora, który poleci do kogoś innego. Daj sobie określony czas na zastanowienie. U mnie tej pojemnik stał na wierzchu, przez co miałam wrażenie bałaganu. To mnie zmotywowało, by jak najszybciej przejrzeć wszystko i zrobić z tym porządek. 
3. Dotarliśmy do końca. Bądź z siebie dumna! Jeśli chcesz wiedzieć, co zrobić dalej - daj znać w komentarzu - chętnie napiszę kolejny post z tej serii. Mam nadzieję, że się spodobał. Jeśli chcecie, bym jakąś kwestię rozwinęła - śmiało, piszcie!

Do zobaczenia!

Komentarze

  1. Ja się cały czas staram zminmalizować ilość ubrań, bo mam ich tyle, że potem zapominam, co mam i i tak połowy nie noszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś moja szafa pękała w szwach. Teraz nadal mam dużo ciuchów, ale jednak zrobiłam małą selekcję i rozstałam się z tymi, których pewnie nigdzie nie założę. Jeśli chodzi o kapsułkową garderobę, najważniejsze jest, żeby poszczególne elementy do siebie pasowały. I to chyba jest sekret dobrze przemyślanej szafy. Wtedy wcale nie musi być pełna.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zrobić taką szafę jest naprawdę trudno! :D
    Pozdrawiam
    FotoHart Blog ♥

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz. Wszystkie Twoje słowa motywują mnie do dalszego działania. Jeśli blog Ci się spodobał, koniecznie zaobserwuj i bądź na bieżąco!