POZNAJMY SIĘ!
Hej! Jestem Klaudia i zapraszam cię do mojego miejsca w sieci. Jeśli chcesz ułatwić sobie życie i odzyskać czas dla siebie - dobrze trafiłaś. Nauczę cię, jak sprawić, by żyło ci się łatwiej oraz jak zadbać o siebie (szczególnie gdy nie masz czasu ani pieniędzy). Pokażę ci także, jak oszczędzać pieniądze. Mam nadzieję, że miło spędzisz u mnie czas. Chciałabym być dla ciebie wsparciem. Prywatnie jestem żoną wspaniałego mężczyzny i mamą Małego Człowieka. Lubię się rozwijać i nie potrafię stać w miejscu. Mam minimalistyczną duszę, która ciągle każe mi pozbywać się nadmiaru. Lubię czytać i spędzać czas na świeżym powietrzu.
CO MOGĘ DLA CIEBIE ZROBIĆ!
Jestem coprywriterką z doświadczeniem w pisaniu tekstów na blogi, strony www, sklepy internetowe. Piszę także teksty we współpracy z markami (Poster Store, Bee.pl). Napisałam dwa ebooki, które możesz zakupić w moim sklepie. Jeśli chcesz się ze mną skontaktować - czekam na twoją wiadomość. Możesz być pewna, że odpiszę na e-mail.

JAK MOGĘ CI POMÓC?

  • 1
    NEWSLETTER
    Przeczytaj list od serca i treści, których nie ma nigdzie indziej.
    Czytaj więcej
  • 2
    INSTAGRAM
    Odwiedź mój sklep i dowiedz się, co mam w ofercie.
    Czytaj więcej
  • 3
    WSPÓŁPRACA
    Napisz do mnie i razem ustalimy warunki współpracy.
    Czytaj więcej

ZACZNIJ CZYTAĆ TUTAJ

Przeczytaj najnowsze wpisy!

Bliżej natury z Sylveco | Współpraca z Bee.pl

Świąteczne zdjęcie z efektem bokeh - kosmetyki Sylveco.

Otaczająca nas przyroda jest pełna bogactwa, którego na co dzień nie zauważamy. Osoby, które pasjonują się naturą, doceniają jej różnorodność i możliwości, które oferuje nam Matka Ziemia. Życie w zgodzie z naturą staje się coraz popularniejsze, a naturalne kosmetyki przybliżają nas do tego celu. Sylveco to firma, której misją jest właśnie tworzenie produktów mając na uwadze dobro przyrody i człowieka. 

Sylveco - z miłości do natury i człowieka

Sylveco to "firma matka", która występuje pod różnymi nazwami. Sylveco, Biolaven, Aloesove, Vianek, Rosadia oraz Duetus to marki własne tejże firmy. Gdy odezwała się do mnie przedstawicielka sklepu Bee.pl* z propozycją współpracy, nie mogłam odmówić. Uwielbiam naturalne kosmetyki, choć nasze początki nie były łatwe. Z produktami Sylveco nie miałam zbyt długiego kontaktu, dlatego też chętnie je sprawdziłam na swojej skórze. Jesteś ciekawa, co trafiło w moje ręce?

Sylveco naturalne kosmetyki do twarzy i ciała - opinie, ceny.

Sylveco pomadka naturalna z betuliną - opinia, cena.

Sylveco brzozowa pomadka ochronna z betuliną

Pomadka do ust Sylveco to produkt z tak prostym składem, że mogę Ci go tu przytoczyć w całości:
Składniki: masło karite, wosk pszczeli, olej sojowy, olej jojoba, olej z wiesiołka, masło kakaowe, betulina, wosk carnauba.

Masło karite to inna nazwa masła shea, które działa wygładzająco i uelastyczniająco. Masło kakaowe także wykazuje działanie silnie wygładzające. Oleje zawarte w pomadce mają za zadanie nawilżyć usta i ochronić je przed pękaniem i wysychaniem. Betulina koi i regeneruje podrażnienia. Można więc powiedzieć, że to idealna pomadka ochronna na aktualną, prawdziwie zimową pogodę.

Czy wiesz, że... olej jojoba czytamy [żożoba]? Jest to wymowa wzorowana na francuskiej. 

Za 10,99 zł otrzymujemy solidne opakowanie, które zawiera 4,6 g pomadki. Opakowanie nie otwiera się samodzielnie, co jest bardzo ważne, jeśli pomadka trafia do naszej torebki. Podczas wkręcania pomadki słychać charakterystyczny klik, który sygnalizuje, że wysuwanie pomadki zostało zablokowane. A jakie są moje pierwsze wrażenia z korzystania?

Z pomadki ochronnej Sylveco korzystam od 7 dni. Ma ładny, delikatny zapach. Jest on jednak naturalny i nieperfumowany, więc nie każdemu przypadnie do gustu. Gdy posmaruję nią usta, nie czuję zapachu w ogóle. Sama formuła jest łatwa w rozprowadzeniu, ale nie "topi się" i nie rozpływa. Moją sztuką zajmował się już Mały Człowiek, więc ma poodgniatane paznokcie. 

Jak sprawdza się w praktyce? Czy obietnice producenta zostały spełnione? Pomadka intensywnie nawilża. Mogę to śmiało potwierdzić, bo mam katar, przez co często wycieram nos, a i ustom się dostaje. Oprócz tego jest suche powietrze i iście zimowa pogoda, więc usta wysychają bardzo szybko. Pomadka daje ulgę na długi czas. Mam w nawyku podgryzanie warg, a mimo tego pomadkę czuję nawet przez 3 godziny. Polubiłyśmy się. 

Znajdziesz ją tutaj > Pomadka Sylveco z betuliną*

Regenerujący krem do rąk Sylveco - opinia, cena.

Sylveco regenerujący krem do rąk

Regenerujący i intensywnie nawilżający krem do rąk jest niezbędnikiem podczas mroźnej zimy. Krem Sylveco ma odżywiać i uelastyczniać skórę, a dodatkowo łagodzić podrażnienia. 
Zawiera ziołowe składniki, takie jak rumianek lekarski, brzozę białą oraz aloes zwyczajny. 
Korzystam z kremu do rąk kilka razy dziennie, ale w tej kwestii jestem naprawdę wymagająca. Krem musi ładnie pachnieć, nawilżać na długi czas, a dodatkowo szybko się wchłaniać i nie zostawiać lepkiej warstwy na skórze. To właśnie obiecuje nam producent kremu regenerującego do rąk Sylveco. A jak jest w rzeczywistości? 

Krem ładnie pachnie, ale znów - jest to zapach naturalny, więc może Ci się nie spodobać. Posmarowałam nim dłonie na początku pisania tego akapitu, żeby napisać swoje wrażenia na "świeżo". Już zdążył się wchłonąć, więc ta obietnica jest jak najbardziej spełniona. Na skórze pozostaje warstwa "ochronna", taka naprawdę delikatna. Nic się nie lepi. Posmarowane dłonie nie są spierzchnięte (a miałam miejscami tak suchą skórę, że aż białą), są miękkie i gładkie. Dodatkowo krem na dawać warstwę ochronną przeciw szkodliwymi czynnikami z zewnątrz. Tego nie jestem z stanie sprawdzić tak szybko. Po dłuższym testowaniu na pewno zaktualizuję opinię. 

Na tę chwilę mogę Ci go uczciwie polecić, jeśli oczywiście lubisz takie produkty. Wiem, że każda z nas może mieć inne wymagania. Zaciekawił Cię? Zobacz go tutaj > Regenerujący krem do rąk Sylveco. Za 23 zł bez promocji otrzymasz 75 ml kremu, który starczy Ci na długo. By skutecznie nawilżyć dłonie, nie trzeba go dużo. 

Sylveco nagietkowo pianka myjąca do twarzy - opinia, cena.

Sylveco Nagietkowa pianka myjąca do twarzy 

Nie mam wrażliwej skóry, ale zimą jest ona skłonna do przesuszania. Na co dzień moja cera jest mieszana w kierunku tłustej. Do tego mam problem z trądzikiem i podrażnieniami. Już rok temu polubiłam się z piankami do mycia twarzy i chętnie wybieram kolejne takie produkty. Tym bardziej cieszę się, że mam okazję ją przetestować. Korzystam z niej od 7 dni, codziennie rano i wieczorem podczas pielęgnacji. Nie maluję się ostatnio w ogóle, więc nie wiem, jak produkt sprawdzi się w tym przypadku. 

Co obiecuje producent? Pianka ma być delikatna i dobra dla każdej cery. Zawiera łagodne środki myjące, dlatego nawet posiadaczki wrażliwej skóry mogą się z nią polubić. Ma skutecznie oczyszczać i nie podrażniać. 
Dobroczynne składniki: nagietek lekarski łagodzi podrażnienia, kwas mlekowy zapewnia fizjologiczne pH. Pianka zawiera także olejki eteryczne: grejfrutowy, cytrynowy i bergamotkowy.  

Myślę, że to dobry moment na wtrącenie informacji na temat opakowań. Sylveco, w trosce o środowisko, dba także o opakowania, które są wykonywane z tworzywa sztucznego pochodzącego z recyklingu.

Opakowanie zawiera 150 ml płynu, który po naciśnięciu pompki zmienia się w gęstą i delikatną pianę. Już teraz mogę stwierdzić, że będzie wydajna, ponieważ jedna pompka wystarczy, by skutecznie oczyścić całą twarz. Korzystanie z niej jest przyjemne i wygodne. Trzymam otwarte opakowanie w szafce, a gdy chcę jej użyć - naciskam pompkę. Nie muszę wyjmować całego opakowania. To rozwiązanie idealne dla Ciebie, jeśli tylko szukasz cennych sekund każdego dnia, bo nie masz na nic czasu. Nie musisz rozpieniać produktu, bo po wyciśnięciu jest gotowy do użycia. Łatwo się spłukuje i pozostawia cerę oczyszczoną. Mam ranki na twarzy, ale pianka ich nie podrażnia i nie powoduje pieczenia. Ma ładny zapach, naturalny i delikatny. 

Możesz zobaczyć ja tutaj > Nagietkowa pianka myjąca do twarzy Sylveco*. Kosztuje 23,66 zł. 

Sylveco Biolaven organic balsam do ciała - opinia, cena.

Sylveco Biolaven organic balsam do ciała 

Możesz tego nie wiedzieć, ale marka Biolaven należy do Sylveco. Sama nie miałam o tym pojęcia, tak jak i o tym, że to BioLAVEN, a nie BioVALEN, jak to nawet teraz powtarzam sobie w głowie. Uczymy się przez całe życie, prawda? 

Co wyjątkowego ma w sobie balsam do ciała w pięknym, minimalistycznym opakowaniu? 
Składniki roślinne, które znajdziemy we francuskiej Prowansji i kosmetykach Biolaven: olej z pestek winogron, olejek eteryczny z lawendy.

Producent obiecuje, że balsam jest nawilżająco-wygładzający. Można korzystać z niego każdego dnia. Najlepiej sprawdzi się dla skóry wymagającej. Idealny na zimę, gdy skóra jest wysuszona. Balsam ma także chronić ją przed szkodliwymi czynnikami. Skóra ma być miękka, elastyczna, ukojona i zrelaksowana. Balsam o lekkiej formule ma się łatwo rozprowadzać. 

A jak jest naprawdę?

Balsam do ciała Biolaven organic jest lekki i faktycznie łatwo się rozprowadza. Szybko się wchłania i zostawia skórę nawilżoną. Na razie użyłam go tylko raz, ale jestem zadowolona. Zobaczymy, jak będzie podczas regularnego stosowania. Zapach jest bardziej winogronowy niż lawendowy, ale mimo wszystko ładny i delikatny. Nie zauważyłam, by się długo utrzymywał na skórze. Plus za pompkę. Mi na całe ciało wystarczyły 3 pompki, więc wydaje mi się, że te 300 ml wystarczy na długo. 

Biolaven balsam do ciała kosztuje 25,47 zł i znajdziesz go tutaj > lawendowo-winogronowy balsam Biolaven*

Sylveco serum z witaminą C - opinia, cena. Czy warto używać serum z witaminą C?

Sylveco serum z witaminą C

To najdroższy produkt w tym zestawieniu, bo bez promocji kosztuje 69 zł. Czy serum z witaminą C o pojemności 30 ml jest warte takiej ceny? Sprawdźmy!

Co obiecuje producent? Serum z witaminą C Sylveco ma rozjaśniać i redukować proces starzenia się skóry. Dodatkowo ma chronić przed działaniem szkodliwych czynników, takich jak dym papierosowy czy zanieczyszczenia powietrza. Przy aktualnych warunkach to jak najbardziej na plus. Oprócz tego ma chronić przed szkodliwym działaniem promieniowania UV. 
Serum zawiera 10% izostearynianu askorbylu, czyli najbardziej stabilnej pochodnej witaminy C (kwasu askorbinowego), który wykazuje działanie redukujące przebarwienia, zmarszczki i plamy pigmentacyjne oraz wypryski. 

Czy mi się spodobało? To jedyny produkt, którego zapach nie przypadł mi do gustu. Jest dla mnie zdecydowanie zbyt intensywny. Serum Sylveco jest zamknięte w 30 ml szklanej buteleczce z pipetą, dzięki czemu jest higieniczne. Wygląda ślicznie na półce. Niestety, jest ono bardzo wodniste i mam problem, by nałożyć po 1) taką ilość produkt, jak zaleca producent, a po 2) nie ubrudzić wszystkiego. Nie trzeba go dużo, ale samo wycieka z pipetki, więc nie sposób ograniczyć jego zużycie. 

Sylveco serum z witaminą C łatwo się rozprowadza. Ma żółty kolor, ale na twarzy zanika i nie pozostawia plam. Wchłania się dość szybko i nie zostawia lepkiej warstwy. Używam go pod krem. Czy działa rozjaśniająco? Sprawdzę to, gdy pokorzystam z niego dłużej. Wtedy też zaktualizuję ten wpis. 

Serum znajdziesz tutaj > Sylveco serum z witaminą C*

Aktualnie trwają promocje na kosmetyki Sylveco, sprawdź koniecznie tutaj > Promocje w Bee.pl Jeśli kupisz 2 produkty z tej promocji, dostaniesz tę idealną pomadkę na zimę, którą pokochałam od pierwszego użycia gratis!

Znasz kosmetyki Sylveco? Daj znać w komentarzu!

Trzymaj się ciepło i do zobaczenia!

Sprawdź moje poprzednie współprace z Bee.pl:



*Wszystkie linki oznaczone gwiazdką są afiliacyjne. Oznacza to, że ja dostaję niewielką prowizję, gdy z nich skorzystasz. Nie martw się! Nie zapłacisz więcej. 

Komentarze

  1. Świetne kosmetyki. Miałam okazję wypróbować większość z nich. Oprócz tego pomadkę kupuje stale od kilku lat.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz. Wszystkie Twoje słowa motywują mnie do dalszego działania. Jeśli blog Ci się spodobał, koniecznie zaobserwuj i bądź na bieżąco!