wtorek, 6 lipca 2021

Kobieta w piwnicy, położna i prawa kobiet | #przeglądkulturalny czerwca

przegląd kulturalny

Miesiąc dobiegł końca, a ja naprawdę nie wiem, kiedy te 30 dni przeleciało. Godziny spędzone na nauce, czytaniu, odpoczynku (bo zmęczenie dało się we znaki i jedyne, na co miałam siłę przez część dni - to leżenie). Wszystkie weekendy czerwca przeleciały pod znakiem egzaminów na studiach i ostatnich zaliczeń. W tygodniu za to uczyłam się, kończyłam szykować mieszkanie na Małego Człowieka. A mimo to udało mi się wyjątkowo dużo przeczytać (aż 9 książek) i obejrzeć (3 zaczęte seriale). 


Przeczytane w czerwcu


Część książek opisałam w osobnym wpisie, by zebrać wszystkie książki o ciąży, macierzyństwie i dzieciach w jednym miejscu. Możesz przeczytać sobie ten post w wolnym czasie. Dziś nie będę męczyć cię tym tematem, bo przeczytałam także trzy zupełnie inne (i bardzo różne) książki. Mamy jeden poradnik blogowy, jeden poradnik pisarza oraz jedną powieść. Stęskniłam się troszkę za powieściami i już ci zdradzę, że czytam kolejną (zupełnie nie w moim stylu, ale się wyjątkowo wciągnęłam). 


Remigiusz Mróz "O pisaniu na chłodno" recenzja

"O pisaniu na chłodno" Remigiusz Mróz


Nie powiem, bym była fanką pana Mroza, bo przeczytałam tylko jedną jego książkę. Była wciągająca, ale tak się stało, że nie przeczytałam nic innego. Ale ta książka to nie powieść, a poradnik - a ja ostatnie miesiące miałam fazę na poradniki. Czasem już tak mam. 

Piszę bloga od wielu lat. Ten nie jest pierwszy. Ale blog to nie wszystko. Napisałam teczkę wierszy, napisałam masę opowiadań, a nawet kilka powieści, które nigdy nie ujrzą światła dziennego. Jestem w trakcie pisania książki o endometriozie. 

Nic więc dziwnego, że ciągle szkolę mój warsztat. Nie chcę stać w miejscu. Chcę się rozwijać i pisać coraz lepiej. Nie lubię czytać tekstów z błędami. Nie lubię patrzyć na treść, w której znaki interpunkcyjne stosowane są losowo, z przerwami, milionem spacji itd. Lubię, gdy test czyta się dobrze i gdy jest on estetyczny. 

Nie mówię, że sama piszę bez błędów, ale staram się tego nie robić. A gdy ktoś zwróci mi uwagę - dziękuję za to, bo sama nie zauważyłam. Mogę się czegoś nauczyć. 

Remigiusz Mróz w swojej książce opowiada o swojej historii związanej z pisaniem, o początkach i o tym, jakim cudem wydaje tak wiele książek. Nabrałam nadziei, że wydam własną. I wiem - dzięki temu poradnikowi - jak ją poprawić, by była o wiele lepsza. Jeśli także chcesz poprawić swój warsztat - koniecznie przeczytaj!

Moja ocena to ★★★★★★★★★★ (10/10)


"Content Marketing" Tomasz Stopka recenzja

"Content Marketing" Tomasz Stopka


Drugi poradnik, jaki przeczytałam. Krótka książka o tym, jak pisać do internetu. Nie tylko na bloga, ale też - tak jak ja pisałam przed ciążą - teksty na strony internetowe. Wszystko rządzi się swoimi prawami, a ja zrozumiałam co nieco na temat SEO oraz widoczności strony w wyszukiwarkach. Wprowadziłam niewielkie zmiany na blogu, których ty możesz nie zauważyć, ale które znacząco mogą wpłynąć na rozwój mojej strony internetowej. 

Jeśli chcesz doszkolić się troszkę w tym temacie - przeczytaj śmiało. Książka nie jest długa, a daje naprawdę sporo informacji. 

Moja ocena to ★★★★★★★★ (8/10)


"Kto mieszka za ścianą" Cara Hunter recenzja

"Kto mieszka za ścianą" Cara Hunter


Pierwsza powieść, jaką przeczytałam w ostatnich miesiącach. I mam co do niej zwie zupełnie skrajne opinie, które niby się wykluczają, ale jednak jedna przeważyła i doczytałam ją do końca. 

Po pierwsze: mam wrażenie, że książka jeść źle napisana. Ciężko się ją na początku czytało. Styl pisania autorki jest taki... średni. Przeciętny. Wiele można by poprawić. Przez to chciałam ją odłożyć i nie czytać do końca, ale...

Treść się obroniła. Mimo kiepskiego stylu pisania, treść jest niezwykle zajmująca i zachęcająca do czytania dalej. Po każdej stronie masz ochotę na następną, by tylko poznać zakończenie historii. Przeczytałam przez to tę książkę bardzo szybko, mimo że do najkrótszych nie należy. 

Jest to kryminał, który mnie zaskoczył. Nie czytałam książki, która opowiadałaby podobną historię. 

Na początku poznajemy bohatera, który kupił pół domu-bliźniaka i przeprowadza tam (a raczej jego ekipa) remont. Okazuje się, że przez dziurę w ścianie w piwnicy widać kobietę... kim jest? Dlaczego znaleziona została w piwnicy? Kto ją przetrzymywał i dlaczego? 

Pojawia się wiele wątków, wiele motywów i bohaterów, którzy mogli tego dokonać. A jednak zakończenie jest zaskakujące. Dlatego, mimo kiepskiego stylu, polecam tę książkę ze względu na jej treść. Autorka wykazała się pomysłowością. 

Moja ocena to ★★★★★★★ (7/10)


Obejrzane w czerwcu


W czerwcu nie obejrzałam chyba ani jednego filmu. Nie miałam na to zbyt wiele czasu. Za to oglądałam seriale. Tak - nie mam czasu na film, ale na serial już tak. Brzmi to dziwnie, ale ma sens. O wiele łatwiej było mi wygospodarować 40 min czy godzinę na odcinek serialu niż od razu 2,5 godziny na jakiś sensowny film. 

Tak się złożyło, że w czerwcu zaczęłam nowy serial, wzięliśmy się za oglądanie nowego sezonu starego serialu oraz znaleźliśmy zupełnie nowy. 


"Virgin River"


Serial, który oglądam sama w oryginale, czyli po angielsku i z angielskimi napisami (bo nie do końca nadążam nad niektórymi dialogami). Serial jest dobrze zrobiony, ładnie nagrany, a główna bohaterka bardzo mi się podoba. 

Mel - czyli główna bohaterka - jest pielęgniarką i położną. Po ciężkich przeżyciach ucieka z dużego miasta i przenosi się do maleńkiego miasteczka. Już sam jej przyjazd jest bardzo niefortunny, ale nie zdradzę ci szczegółów. 

Melinda podejmuje pracę u doktora, który wcale nie chce jej pomocy. Ma nocować w beznadziejnym mieszkaniu i w ogóle pierwsze wrażenie z pobytu jej nie najlepsze. W miejscowym barze poznaje Jacka, z którym miło spędza czas. 

Czy coś z tego będzie? Jakie przygody ją czekają? Co takiego straszne wydarzyło się w jej życiu? 

Śmierć, rodzina, małżeństwo, choroby, broń, bliskość, nowość, intymność, przyjaźń, zmiany... 

Serial jest naprawdę ciekawy, fascynujący i aż chce się oglądać kolejne odcinki. Niedługo wyjdzie trzeci sezon, a ja wyjątkowo szybko przebrnęłam przez pierwszy i jestem w trakcie drugiego. 

Moja ocena to ★★★★★★★★★★ (10/10)


"Opowieść Podręcznej"


Już jest ostatni sezon serialu "Opowieść Podręcznej" i tak naprawdę tylko po to mamy wykupione HBO GO. Czekałam na ten sezon bardzo długo, bo zakochałam się w tym serialu od pierwszego odcinka. I jest to chyba jedyny przypadek, gdzie książka okazała się... gorsza. 

Nowy sezon opowiada o dalszych nieprzyjemnościach, które spotykają June w Gileadzie. Udało jej się uratować dzieci, ale niestety nie własną córkę. Chce walczyć z władzami, ale ciągle się potyka i pada ofiarą. Na razie obejrzeliśmy pierwsze odcinki, więc nie wiem, jak wypadnie cały sezon. Słyszałam negatywne opinie. Słyszałam takie opinie także o poprzednich sezonach, a jednak mi się podobały. Także zobaczymy. Na razie nadal jestem zadowolona. 

Moja ocena to ★★★★★★★★★★ (10/10)


"Człowiek od środka"


Serial naukowy, który oglądam razem z V., bo takie tematy nas bardzo interesują. Opowiada on o ciele człowieka. Na razie obejrzeliśmy dwa odcinki. Pierwszy był o reakcjach, a drugi o tętnie. Mogliśmy zobaczyć różne sytuacje życiowe, różne choroby... przy okazji dowiadujemy się, jak funkcjonuje nasze ciało na co dzień i jak możemy mu pomóc. Nie wiem, co więcej na jego temat opowiedzieć. Po prostu jest to serial, z którego można w przyjemny sposób dowiedzieć się paru naukowych faktów. 

Moja ocena to ★★★★★★★★ (8/10)


I to już wszystko, co obejrzałam i przeczytałam w czerwcu. Nie obiecuję, że w lipcu będzie tego więcej, bo nie mam pojęcia, jak długo Mały Człowiek pomieszka jeszcze w brzuchu. Im dłużej, tym więcej czasu mam na czytanie i oglądanie. Już przeczytałam jedną książkę, a pisze to dokładnie 1. lipca. Zobaczymy, co będzie dalej!



Znasz coś z mojej listy? A może chcesz mi coś polecić? Nie krępuj się i pisz w komentarzu!

Trzymaj się ciepło i do zobaczenia!



Zaobserwuj mnie na Instagramie!

8 komentarzy:

  1. nie znam żadnej z tych pozycji, sama chętnie skorzystam z Twojej rekomendacji :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie jestem fanką pana Mroza. Przeczytałam jedną książkę Jego autorstwa i zachwycona nie byłam. "O pisaniu na chłodno" - ten tytuł i Twoja opinia brzmi bardzo zachęcająco. Chętnie po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  3. O podręcznej serial oglądałam dawno, ale jakoś chyba za bardzo ciężki był dla mnie
    Pozdrawiam: )

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam twórczość Mroza :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam kilka podejść do książek pana Mroza, ale coś mi w nim nie odpowiada.

    OdpowiedzUsuń
  6. Też lubię, gdy ktoś zwróci mi uwagę, że napisałam coś z błędem na blogu, ponieważ w ten sposób się uczę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. tak książki Mroza są świetne, mam spore zbiory u siebie. ale przyznam szczerze, że od jakiegoś czasu nie mam za bardzo czasu na czytanie. lato więc inne przydomowe obowiązki wzywają.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Wszystkie Twoje słowa motywują mnie do dalszego działania. Jeśli blog Ci się spodobał, koniecznie zaobserwuj i bądź na bieżąco!

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia