środa, 22 sierpnia 2018

Dziwne, ciekawe i nietypowe fakty o mnie


Ten blog ma już półtora roku. Czas na to, byście dowiedzieli się czegoś więcej o mnie. Już kiedyś pisałam fakty o mnie, ale nie było w nich nic dziwnego czy nadzwyczajnego z tego co pamiętam. Dlatego dziś zajmiemy się tylko takimi faktami o mnie. Mam nadzieję, że się wam spodobają. Będzie mi miło, jeśli w komentarzach napiszecie, czy coś nas łączy. A może coś nas dzieli? Chętnie się dowiem!


  1. Nie lubię zakupów. Szczególnie nie lubię kupowania ubrań i butów, bo nigdy nic ładnego znaleźć nie mogę. 
  2. Pochłaniam czekoladowe i truskawkowe chrupki kukurydziane na kilogramy. 
  3. Jem dużo słodyczy i nie tyję. Do tego dużo różnych innych rzeczy. W sumie film o mnie można by zatytułować: całe życie z przeżuwaniem. 
  4. Przez kilka lat w szafie miałam tylko jedne spodnie. A jakiś rok ich w ogóle nie założyłam. 
  5. Nie lubię butów na obcasach. Podobają mi się, ale nie lubię w nich chodzić. 
  6. Facebook i Instagram uznały mojego bloga za niebezpiecznego i zabroniły dodawania jakichkolwiek treści z nim związanych. 
  7. Mam bardzo specyficzne poczucie humoru i nie śmieszą mnie typowe rzeczy. Wyzwania: try not to laugh to dla mnie bułka z masłem. 
  8. Jeżdżę przeważnie bardzo przepisowo i lubię tym denerwować ludzi. Ograniczenie do 40 km/h w terenie niezabudowanym? Let's do this!
  9. Pisząc te 9 faktów zjadłam pół paczki chrupków. Zaraz zjem drugie pół.
  10. Najpóźniej pół godziny po sycącym obiedzie robię się znów głodna. Budzę się głodna. Kładę się spać głodna. I ciągle jem. 
  11. Na osiem godzin pracy biorę o wiele więcej jedzenia niż mój P. na dwanaście godzin. On ma prawie dwa metry wzrostu i ma cięższą, fizyczną pracę. 
  12. Potrafię sobie zrobić krzywdę w sposób, w który teoretycznie się nie da. 
  13. Mogę wstawać o 4 w nocy do pracy codziennie i jestem wyspana. Spać chodzę koło 22-23. 
  14. Nie piję kawy, jestem pobudzona i bez niej. Mam głupawki w dziwnych momentach. Dzisiaj w pracy prześmiałam się pół zmiany. 
  15. Kupowanie stroju kąpielowego kończy się w ten sposób: góra XS (ewentualnieeeee S), dół L. I nie, nie mam grubego tyłka. 
  16. Uwielbiam poniedziałki. Nawet, jeśli muszę wstać do pracy. Nawet, gdy chodziłam do szkoły. Uwielbiam je i tyle. 
  17. Nie lubię klubów, barów i innych tego typu miejsc. 
  18. Potrafię bawić się bez alkoholu (w sumie nie piję go za bardzo). Przetańczyłam całą studniówkę podczas, gdy reszta chlała pod stołem. 
  19. Moją ulubioną zabawą podczas podróży z przyjaciółką jest machanie do ludzi i liczenie, ile odmacha. Prowadzimy własne statystyki. Pomorzanie - jesteście najlepsi. Kobiety zdecydowanie są najgorsze - odmachała jedna lub dwie na jakieś 100 osób. 
  20. Rozmawiam z moimi kotami i traktuję je jak dzieci. Toffi mówi "Mama". 
  21. Od szóstej klasy powtarzam sobie, że napiszę powieść. I ją wydam. Mam dwadzieścia lat. Zna ktoś moje nazwisko? Haha.
  22. Częściej jem warzywa niż owoce. 
  23. Jestem najmłodszą osobą w mojej firmie. Pracuje kilkaset ludzi. 
  24. Jeśli mi jest gorąco to znam, że jest ponad 33-35 stopni. 
  25. Jeśli jestem nad wodą - muszę do niej wleźć. Nie ważne, czy na dworze jest 10 czy 30 stopni. Nie ważne, czy to sierpień i basen czy początek maja i Bałtyk. 
  26. Mam kilkanaście sukienek. Wszystkie kocham. Ciągle w nich chodzę. 
  27. Przez to, że jestem mała, niska, drobna i mam mało siły, wszyscy myśleli, że nie poradzę sobie w pracy. Poradziłam sobie. I nawet ją lubię. 
  28. Pomimo tego, że miałam najwyższą średnią w szkole, stypendia itp. itd. nie wiem, czy na pewno chcę iść na studia. A już na pewno nie pójdę na byle co. 
  29. Szybko wchodzą mi języki obce. Aktualnie uczę się czterech. Nie, polski to nie jest język obcy. 
  30. Dzięki temu blogowi nauczyłam się wytrwałości, cierpliwości i systematyczności, co przełożyło się na dobrze zorganizowane życie. 
  31. Potrafię umówić się z kimś na np. 13:18. Bo zwykłe godziny są nudne. 
  32. Zapominam czasem prostych rzeczy. Wczoraj świeczkę po zgaszeniu włożyłam do lodówki, a nie do szafki obok niej. 
  33. Mam na coś alergię, ale nie wiem na co. A nie lubię lekarzy i nie chce mi się czekać w kolejkach. Może jak będę już honorowym dawcą krwi to się przekonam. Żegnajcie kolejki!
  34. Potrafię smarkać się po lodach. Latem. Przy ponad trzydziestu stopniach. Tak samo potrafi mnie boleć gardło. 
  35. Mam pewien pomysł, ale boję się go zrealizować i przekładam go na razie od tygodnia. Ale myślę, że jeszcze trochę mi to zajmie.  

14 komentarzy:

  1. Chciałabym jeść dużo słodyczy i nie tyć zazdroszczę :D!

    https://xgabisxworlds.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Miło Cię poznać bliżej, mamy dużo wspólnych cech, chociażby rozmowy z kotami i sukienkami :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Haha, też nie lubię zakupów. I to bardzo.
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  4. No więc jedzenie i gadanie z kotami mój też mówi "Mama" 😂 /Justyna

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też kiedyś jadłam tony słodyczy i nie tyłam, cóż...było miło ale się skończyło :D "Od szóstej klasy powtarzam sobie, że napiszę powieść..." znam to! Z tym, że ja miałam 9 lat gdy powiedziałam to sobie pierwszy raz. Niestety, lata mijają a moje nazwisko nie widnieje na żadnej książce etc.
    A tak poza tym to po przeczytaniu tych faktów uważam, że jesteś bardzo pozytywną osobą i fajnie czytało się cały ten wpis! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Zawsze rozmawiałam z moim kotkiem, niestety zmarł wiosną. Bardzo go kochałam. Kiedyś poszłam na wystawę kotów i żaden z nich nie był dla mnie tak piękny jak mój własny. Masz rację, na studiach nie każdy musi się odnaleźć, a na studiowanie byle czego szkoda czasu. Ciesz się życiem i słuchaj siebie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Wszystkie Twoje słowa motywują mnie do dalszego działania. Jeśli blog Ci się spodobał, koniecznie zaobserwuj i bądź na bieżąco!

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia