7/27/21

Co wybrać: Legimi czy Empik Go? Jak tanio czytać?

legimi czy empik go

Książką, od której zaczęła się moja przygoda z czytaniem jest "Ania z Zielonego Wzgórza". Po pierwszej części, która była naszą lekturą w szkole podstawowej, przeczytałam kolejną i kolejną... z tego, co pamiętam, nie przeczytałam tylko ostatniej książki z tej serii. Myślę, że z moim dzieckiem w swoim czasie do tych książek wrócę. Ale dziś nie o tym! Przez wiele lat korzystałam z biblioteki - uwielbiam papierowe książki, które można dotknąć i powąchać. Przed operacją jednak postanowiłam kupić czytnik, bo wiedziałam, że nie będę w stanie odwiedzić biblioteki, a leżąc całymi dniami przeczytam naprawdę sporo. Zakupiłam więc czytnik i wykupiłam abonament Legimi. Było to 2 lata temu. Ostatnio jednak dostałam kod do Empik Go i postanowiłam skorzystać z darmowego miesiąca, bo jest kilka książek, które mnie interesują, a nie ma ich na Legimi. Po kilku dniach wyrobiłam sobie opinię (tak, naprawdę tyle wystarczyło!) i powiem ci dziś, co wybrać: Empik Go czy Legimi. 


Legimi czy Empik Go - co lepsze? 


Z Legimi korzystam już dwa lata i jestem bardzo zadowolona. Z Empik Go korzystam dokładnie 5 dni i już wiem, że się nie polubimy. Tak naprawdę wiedziałam to już pierwszego dnia, ale dałam sobie czas. Pokorzystam z Empik Go do końca darmowego miesiąca, ale na pewno nie przedłużę abonamentu. Szkoda nerwów i pieniędzy. Dlaczego? Już ci wyjaśniam. 


Legimi


Gdybym miała opisać Legimi jednym zdaniem, byłoby to: To tak, jakbyś weszła do biblioteki i mogła wybierać sobie co tylko chcesz; dotykać, czytać, przerywać w połowie, dokańczać. 

Tak, Legimi to taka bogata elektroniczna biblioteka, w której wszystko jest ładnie uporządkowane. Nie miałam problemu z ogarnięciem interfejsu, a naprawdę z technologią jest mi nie po drodze. 

Książki uporządkowane są kategoriami, a dodatkowo mamy nowości oraz najpopularniejsze pozycje. Wszystko łatwo znaleźć. Możemy ustawić sobie preferencje wyszukiwania - w abonamencie lub z opcjami płatnymi. To bardzo ułatwia, ponieważ jeśli chcesz czytać tanio nie musisz sprawdzać każdej pozycji pod kątem ewentualnej płatności. Usprawnia to wyszukiwanie odpowiednich i interesujących nas książek. 

Co ważne: wszystko to zrobimy w aplikacji Legimi na czytniku (lub telefonie czy komputerze, wszystko wedle wyboru i preferencji użytkownika). Wystarczy aplikacja na czytniku oraz dostęp do internetu i już możemy wybierać i pobierać interesujące nas książki. Po ich pobraniu w aplikacji, możemy czytać bez dostępu do internetu, co jest bardzo przydatne, jeśli np. czytasz w pociągu albo w parku. Możesz czytać gdzie chcesz i kiedy chcesz. 

Mój abonament kosztuje 32,99 zł. Zawiera dostęp do e-booków bez limitu. Wybrałam tę wersję, ponieważ nie lubię słuchać audiobooków, więc nie chciałam za nie dodatkowo dopłacać. Mam czytnik InkBook i na nim mogę czytać bez limitu. Na Kindlu jest ograniczenie do 7 książek miesięcznie (dla mnie to za mało - czasem czytam 2 książki przez miesiąc, a czasem 10). Legimi można wypróbować przez 7 dni za darmo, co także jest fajną opcją, bo możesz się przekonać, czy to dla ciebie. Z aplikacji można korzystać na 4 urządzeniach.

Jeśli chodzi o samo czytanie książek w Legimi, możesz ustawiać sobie czcionkę wedle potrzeb. Aplikacja zapamiętuje, gdzie skończyłaś czytać. Możesz tworzyć własne zakładki i zaznaczać cytaty. Pobrane książki znajdują się na półce. Po ich przeczytaniu możesz usunąć je całkowicie lub przenieść do kosza (wolę tę opcję, bo mogę sprawdzić, jakie książki i ile już przeczytałam). 

W menu głównym widzimy statystyki czytania (ilość słów na minutę oraz czas spędzony na czytaniu), a także ostatnio czytane książki oraz czas pozostały do końca abonamentu (mój przedłuża się automatycznie). 

Podsumowując: 

Legimi to elektroniczna biblioteka, w której można czytać bez limitu książki w abonamencie oraz płatne pozycje. Można także (według wybranego abonamentu) słuchać audiobooków. Mamy dostęp do posegregowanych książek według własnych preferencji wyszukiwania. Wszystko dostępne jest w jednym miejscu w aplikacji. 


Empik Go


Moja przygoda z Empik Go rozpoczęła się od darmowego tygodnia, który zamieni się w darmowy miesiąc, ponieważ za zakupy w Empiku dostałam kod na darmowy miesiąc do Empik Go. Tak jak w przypadku Legimi, dobrze że jest ten darmowy tydzień, ponieważ to pozwoli zapoznać się z aplikacją i ocenić, czy ci odpowiada. 

Gdybym miała opisać jednym zdaniem Empik Go, byłoby to: to tak, jakbyś zamówiła sobie książki z dostawą do domu - masz tylko te, a jeśli chcesz więcej, musisz zamówić znów.

Mam Empik Go od 5 dni i już wiem, że się nie polubimy. Kompletnie nie rozumiem interfejsu aplikacji. Z tego, co zauważyłam, można czytać tylko te książki, które pobrało się przez konto na stronie Empik, czyli musimy skorzystać z komputera. Jeśli da się pobierać książki bezpośrednio przez aplikację - nie mam pojęcia jak, a klikałam już chyba wszystko, co możliwe. 

Dobrze, ale skąd wziąć w takim razie książki? Wchodzimy na stronę Empik, logujemy się i szukamy e-booków. Chciałam przeczytać książki, które mam na swojej liście, ale niestety - nie znalazłam ich. Klikamy sobie na e-booki i szukamy interesującego nas tytułu. Musimy sprawdzić, czy da się go pobrać w abonamencie - nie zawsze jest to możliwe. Nie znalazłam nigdzie ustawień, by wyszukiwało tylko bezpłatne pozycje. 

Gdy już się natrudzimy i uda nam się pobrać interesujące książki, możemy wrócić na czytnik, zsynchronizować konto i wtedy pojawią się nasze książki.

Jeśli chodzi o samo czytanie - można to robić bez dostępu do internetu (po pobraniu pozycji w aplikacji Empik Go na czytniku). Możemy ustawić sobie czcionkę. Ogólnie same książki wyglądają ładniej na Empik Go i to jest jedyna zaleta, jaką znalazłam w tej aplikacji. 

Przeczytałam jedną książkę bez problemów. Zaczęłam drugą. Po przeczytaniu połowy, nagle okazało się że książka zamiast ok. 700 stron ma zaledwie troszkę ponad 100. Każdy rozdział jest ucięty po dwóch stronach (wiem to, ponieważ są pourywane wpół zdania). Próbowałam usunąć książkę i pobrać znów, ale nie da się tego zrobić. No, i nic to nie zmienia. Żeby było śmieszniej - pobrałam inną książkę i mogę czytać ją normalnie. Szkoda tylko, że nie mogę dokończyć poprzedniej. 

Abonament kosztuje 39,99 zł miesięcznie. Możemy korzystać z niego na 2 urządzeniach na raz. Przez pierwsze 7 dni korzystamy za darmo. I bardzo dobrze - żałowałabym wydanych pieniędzy. 

Wiem, że bardzo krótko korzystam z Empik Go, ale jest ona [aplikacja] bardzo nieintuicyjna, dla mnie po prostu trudna w obsłudze i frustrująca. Nie chce mi się przeglądać przez długi czas i szukać, co mogę przeczytać. Tym bardziej zabierając ze sobą sam czytnik, nie można pobierać nowych pozycji, co np. na wakacjach by mnie denerwowało jeszcze bardziej. 


Legimi czy Empik Go - opinie


Podsumowując, Legimi jest o wiele wygodniejsze ze względu na to, że wszystko możemy robić na czytniku w aplikacji. Nie potrzebujemy komputera, by pobierać nowe pozycje i możemy spokojnie czytać książki bez limitu, podczas gdy na Empik Go niby też możemy czytać bez limitu, a jednak jakieś problemy się pojawiają i szkoda, bo książka była naprawdę fajna, a nie mogę jej dokończyć. 

Legimi jest tańsze, posiada więcej e-booków i jest wygodniejsze w użyciu. Lubię też widzieć, ile dziennie czytam, czego na Empik Go nie ma (ale nie uznam tego za wadę, bo to nie w niczym nie umniejsza e-bookom). 

Gdy skończy mi się darmowy miesiąc na Empik Go, zrezygnuję z abonamentu, bo szkoda mi pieniędzy i nerwów, gdy mogę korzystać z o niebo wygodniejszej i lepszej aplikacji. 


Dopisane po czasie: Na Empik Go nie przeczytałam już żadnej książki, ponieważ próba pobrania jakiejkolwiek kończyła się urwanymi rozdziałami i ograniczoną liczbą stron. Support odpisał na maila ze skargą, ale naprawdę nie chce mi się walczyć o każdą książkę osobno. Nie na tym polega przyjemność czytania. 


Czytasz e-booki? Korzystasz z którejś z tych aplikacji? Napisz koniecznie za co ją lubisz!

Trzymaj się ciepło i do zobaczenia!


Jeśli chcesz więcej treści, zaobserwuj mnie na instagramie!


30 komentarzy:

  1. Nawet nie wiedziałam o empik go : ) ja chyba jestem bardziej tradycjonalistą w czytaniu książek : )
    Pozdrawiam : )

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie korzystam z tych platform, bo mam tyle książek do czytania, że do śmierci mi ich chyba wystarczy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie korzystam z tego typu rozwiązań, bo wolę tradycyjne, papierowe książki. Natomiast mam koleżankę, która bardzo lubi i chętnie korzysta z Legimi. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem! Gdyby nie operacja - nie zdecydowałabym się na czytnik :) ale cieszę się, że spróbowałam, bo polubiłam ebooki

      Usuń
  4. Legimi dobrze sprawdza mi się już od wielu miesięcy. Z jednym zastrzeżeniem, mam kindla i chcąc przesłać sobie książkę na czytnik, musze się podłączyć do kompa. Jednak audiobooki mam bez limitu i to jest BOSKIE:D
    Pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajne opcje, ze względu na moje oczy, wolę jednak wersję papierową. Muszę ograniczać korzystanie z ekranów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytnik działa na zasadzie papieru - jeśli nie włączysz podświetlenia, będzie tak jak książka - ciemno = nic nie widać ;)

      Usuń
  6. Zastanawiam się nad zakupem czytnika, więc to zestawienie bardzo mi się przyda! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja jednak lubię "czuć" książkę w dłoni :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wolę papierowe książki, ale ebooki też czytam, głównie darmowe z internetów. Empiku nie lubię, po tym jak mnie kiedyś próbowali oszukać, że mi wysłali paczkę. Także jak kiedyś będę korzystać to na bank z Legimi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieprzyjemnie... do samego Empika nic nie mam, ale ta aplikacja to pomyłka...

      Usuń
  9. Ja jestem zwolenniczką papieru, ale w pewnych okolicznościach sięgam po ebooki — najczęściej w czasie wakacji, bo sporo wyjeżdżam. I Legimi jest niezastąpione! <3 A Empik GO od początku wydawało mi się takie robione... na siłę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam! Co do czytnika - mi się sprawdził po operacji, gdy nie byłam w stanie trzymać nic "cięższego" i teraz przy karmieniu piersią też - jedną wolną ręką czytnik przytrzymam, ale książki nie :)

      Usuń
  10. Dla mnie książki wyłącznie w wersji papierowej.

    OdpowiedzUsuń
  11. Korzystam z Legimi i z Empik Go (dostałam dostęp w ramach tego, że wykupiłam sobie Empik Premium, kończy mi się za kilka tygodni i nie będę narazie przedłużać). Z Legimi czytam e-booki, Empik Go wykorzystuję do słuchania audiobooków przez telefon (to dlatego, że na moim czytniku nie ma tej aplikacji i nie ma też możliwości jej zainstalowania - mam Pocketbook Touch Lux 3). Oba lubię, chociaż jakbym miała lepszy czytnik, to bym chyba pozostała przy Empik Go, bo mam wrażenie, że tam są jednak ciekawsze dla mnie pozycje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, same pozycje w Empik GO są ciekawe, ale przy tych problemach z czytaniem ich (po kawałku, a potem pourywane) nie ma to sensu :(

      Usuń
  12. Ja próbowałam Legimi, ale to nie dla mnie. Uwielbiam książki papierowe i przy nich zostanę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja wybrałam Legimi i pewnie jeszcze długo sobie pobędzie u mnie abonament :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dziękuję za zestawienie. Nie mieszkam w Polsce, wiec nie mam biblioteki papierowej. Pani doświadczenie uprościło mi wybór.

    OdpowiedzUsuń
  15. Swietne porównanie, bardzo przydatne,kupiłam czytnik i już wiem,że będzie to Legimi.dziekuje i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Anonimowy12/04/2021

    Bardzo dobre podsumowanie - zgadzam się z każdym słowem.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Wszystkie Twoje słowa motywują mnie do dalszego działania. Jeśli blog Ci się spodobał, koniecznie zaobserwuj i bądź na bieżąco!

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia