piątek, 30 kwietnia 2021

Dlaczego tygrysy mają pomarańczowe paski? Czego warto nauczyć się w XXI wieku? | #przeglądkulturalny

Przegląd kulturalny

Dzień dobry! Kwiecień zleciał mi niesamowicie szybko, ale bardzo się z tego cieszę, bo miałam pewne problemy zdrowotne i w takich chwilach wyobrażam sobie tylko ten moment, w którym już będzie dobrze i będę mogła zapomnieć o problemach. Dziś mogę już śmiało powiedzieć, że wszystko jest za mną i będzie tylko lepiej. Jednakże, z racji owych problemów i tego, że padałam na twarz nim miałam wolny wieczór, przeczytałam - tak mi się przynajmniej wydaje - dość mało, a obejrzałam jeszcze mniej. Pamiętajmy jednak, że to aktywności dopasowujemy do siebie, a nie siebie do aktywności. Nie ma co się porównywać i dla jednego taka ilość to bardzo mało, a dla kogoś innego aż za dużo. Nigdy nie dogodzimy wszystkim. 

Tak sobie patrzę na te książki i chyba jednak aż tak mało ich nie było. Zaraz jednak wszystko ci wyjaśnię. Już bez zbędnego przedłużania...


Przeczytane książki - kwiecień 2021



#kursoksiążka CELE I PLANOWANIE


#kursoksiążka Cele i planowanie Ola Budzyńska


Cele i planowanie to druga książka Oli Budzyńskiej, jaką miałam okazję czytać. Na początek coś, co mi się podoba, lecz odbiega od moich standardów, czyli styl pisania Oli. Jest bardzo bezpośrednia, nie owija w bawełnę, nie słodzi przesadnie. Pamiętajmy, to nie jest powieść, która zostanie zapamiętana przez piękne, bogate i barwne opisy. Nie, to jest #kursoksiążka czyli kurs w formie książki. Mimo to, styl pisania Oli mi się podoba i sprawia to, że przez jej książki przechodzi się przyjemnie pod względem czytania (z zadaniami niekoniecznie tak jest, ale o tym za chwilę). 

Sama #kursoksiążka Cele i planowanie to 304 strony kursu w formie książki, przez który przechodzimy we własnym tempie. I owszem, możesz przelecieć przez tę książkę w dwa dni i tyle... ale ja dostałam ją w prezencie (sama wybrałam) po coś więcej niż tylko luźną lekturę. Dlatego też pracowałam z tą #kursoksiążką aż dwa miesiące (z przerwami). Musiałam na spokojnie czytać każdą stronę, zaznaczać, robić notatki i - co najważniejsze - ćwiczenia. Bo wiesz, ta książka opiera się na ćwiczeniach, które wykonujemy by coś w swoim życiu zmienić i czegoś się nauczyć. Bez tego to zwykła książka, jakich wiele. Jednak - robiąc ćwiczenia możesz sprawić, że będzie miała ona realny wpływ na twoje życie. Nie wszystkie są łatwe i przyjemne, niektóre obnażają cię i zostawiają nago na śniegu, ale Ola pokazuje sposoby, jak na nowo się ubrać - tym razem adekwatnie do pogody. 

Co znajdziesz w środku? Zajrzyj na stronę paniswojegoczasu.pl/sklep - #kursoksiążka Cele i planowanie - tam znajdziesz wszystkie potrzebne informacje wraz ze spisem treści. Wiem, że książka jest droga, ale jest ona warta swojej ceny - pod warunkiem, że faktycznie poważnie podejdziesz do pracy z nią. 

Moja ocena to ★★★★★★★★★★ (10/10)


Czas na języki. Skuteczne sposoby nauki języka obcego


Czas na języki. Skuteczne sposoby nauki języka obcego Sandra Scholz


W kwietniu królowały u mnie poradniki, ale nie zrażaj się. Drugim była książka o tym, jak skutecznie uczyć się języków obcych samodzielnie - we własnym domowym zaciszu. Jak już być może wiesz, studiuję filologię angielską, więc nauka języków obcych nie jest mi... obca. Tak naprawdę z angielskim mam do czynienia od czwartego roku życia, więc prawie całe życie. A jednak - znalazłam w tej książce coś nowego. 

Byłam przekonana, że kupuję ją po to, by poukładać sobie w głowie pewne treści oraz - by wykorzystać ją do nauki języka niemieckiego (który naprawdę chcę poznać lepiej, a po prawdzie to po prostu wrócić do swojego poziomu z technikum) oraz w nieokreślonej na razie przyszłości - do nauki języka ukraińskiego, którego podstawy już znam, ale chciałabym płynnie komunikować się w tym języku.

Przekonania to jednak tylko przekonania i tym razem też tak było. Okazało się, że sporo o nauce jeszcze nie wiem. O ile same studia zmieniły mój pogląd na własną wiedzę w kwestiach językowych (okazało się, że wiem o wiele mniej, niż myślałam - przeczytaj: FILOLOGIA ANGIELSKA, CZYLI WSZYSTKO CO MUSISZ WIEDZIEĆ O STUDIACH ZAOCZNYCH), tak ta książka uczyniła to ponownie. Poznałam nowe metody nauki oraz sensownego planowania tej nauki (przeczytaj: JAK STWORZYĆ PLAN NAUKI? NAUKA JĘZYKA OBCEGO W DOMU). I powiem ci szczerze, że widzę efekty, choćby po tym, że w ubiegłym semestrze mówienie zaliczałam równiutko na 3.5 za każdym razem, a teraz dostałam 4.0 z pierwszego zaliczenia. Jestem z siebie dumna, bo widzę efekty mojej pracy. I jeśli to nie jest dobrą reklamą, to być może przekona cię to, że Sandra pisze o oglądaniu seriali (w odpowiedni sposób) dzięki którym nauczyła się języków, a zna ich kilka. Tak naprawdę okazuje się, że jest jeszcze wiele metod nauki, które warto odkryć. 

Po zawartość książki także odsyłam cię do paniswojegoczasu.pl/sklep Czas na języki - znajdziesz tam wszelkie potrzebne informacje. Ta książka jest już sporo tańsza i gwarantuję ci, że wykorzystując metody w niej zawarte, bardzo szybko zauważysz postępy. 

Co ważne, można te metody wykorzystać przy rozpoczynaniu zupełnie nowego języka, jak i - o czym sama się przekonałam - do pogłębiania wiedzy w znanym już nam języku. 

Moja ocena to ★★★★★★★★★ (9/10)


jak z nim wytrzymać, kiedy pojawią się dzieci

Jak z nim wytrzymać, kiedy pojawią się dzieci


Jak z nim wytrzymać, kiedy pojawią się dzieci Jancee Dunn


Tę książkę także dostałam w prezencie i spodobał mi się jej tytuł. Za trzy miesiące na świecie będzie już nasz Mały Człowiek (przeczytaj: MUSZĘ POWIEDZIEĆ CI COŚ BARDZO WAŻNEGO!), więc tym bardziej ta książka wydawała mi się strzałem w dziesiątkę. Nic więc dziwnego, że zaczęłam ją czytać... robiąc krzywą cukrową. Miałam dłuuugie dwie godziny, które wykorzystałam na lekturę. 

Książka jest połączeniem poradnika, powieści i czegoś jeszcze - badań naukowych. Autorka przedstawia nam wyniki badań w wielu kwestiach, zasięga opinii specjalistów. Nie pisze ona tylko o swoich odczuciach, ale także o tym, jakie są fakty. A te są niestety miażdżące. Nie wiem, czy to dlatego, że autorka mieszka w Stanach Zjednoczonych, czy po prostu to ja jestem już zupełnie innym człowiekiem - niejako wyzwolonym od patriarchatu oraz konsumpcjonizmu, czy też z tego, że miałam szczęście co do partnera. A może po prostu jeszcze nic się nie zdążyło u nas zmienić, bo nadal czekamy na nasze dziecko. Dowiem się tego dopiero za jakiś czas, choć po lekturze tej książki wiem, że wejdę w ten nieznany mi świat z wiedzą, która powinna choć troszeczkę ułatwić mi życie. 

Dla mnie zadziwiającym faktem były wyniki badań przeprowadzonych przez C. S. Mott, które mówią o tym, że nastoletnie, albo i nawet pełnoletnie dzieci potrafią prowadzić samochód, a nie potrafią zarejestrować się do lekarza. Ale to tylko jedne badania, nie będę przytaczać wszystkich. Inne mówiły o tym, ile procent dzieci nie robi w domu nic związanego z obowiązkami (nawet nie ścieli łóżka)!

Autorka opisuje, jak po pojawieniu się dziecka, jej małżeństwo zaczęło się rozpadać. Jednak nie rozwiodła się, a zaczęła szukać, czytać, badać i spotykać się z różnymi specjalistami, by uratować małżeństwo i przy okazji - być lepszą matką. Poznała nawet techniki negocjacyjne FBI, które można wykorzystać w życiu. Opowiedziała o terapii dla par oraz o wielu innych nieprzyjemnych sytuacji z życia. Daje mnóstwo porad. 

Czy wiesz, że facet nie domyśli się, co siedzi w twojej głowie? Naprawdę. A jak uniknąć kłótni? Po prostu powiedz mu wprost, co myślisz i nie oczekuj, że sam się domyśli. Niby banalne, ale będąc kobietami, lubimy sobie utrudniać życie. Tak samo jak lubimy popadać w zły perfekcjonizm... jak z nim walczyć także dowiesz się z książki. 

Warto ją przeczytać spodziewając się dziecka, ale myślę, że także mając już dzieci nie ważne w jakim wieku - możesz wynieść z tej książki wiele dobrego. 

Moja ocena to ★★★★★★★★ (8/10)


21 lekcji na XXI wiek


21 lekcji na XXI wiek Yuval Noah Harari


W ubiegłym miesiącu pisałam o innej książce tego pana (przeczytaj: CZARNO-BIAŁY FILM, KSIĄŻKA O LUDZKOŚCI I ANTY-UTOPIA | #PRZEGLĄDKULTURALNY) i przepadłam w jego twórczości. Nie ma tego wiele, a przynajmniej na Legimi dostępne są tylko trzy książki, ale za to jakie! Takie tomiszcza, że aż cieszę się, czytając je na czytniku, bo prawdziwe książki są sporych rozmiarów. 21 lekcji na XXI wiek to aż 456 stron przeciekawej lektury, która...

No właśnie. Lektury, która otwiera oczy na problemy aktualnego świata, która mówi nam o tym, co czego doprowadzimy, jeśli nic się nie zmieni. Która pokazuje, jak mało wiemy o świecie i jak niewiele nauczyła nas historia. 21 lekcji na XXI wiek to książka, którą według mnie powinien przeczytać każdy. Po pierwsze, by zachwycić się świetnym warsztatem pisarskim auta, a po drugie, by dowiedzieć się wielu ważnych kwestii.

Nie wiem, jakimi słowami ją dobrze opisać, więc wkleję ci tutaj po prostu fragment opisu z Legimi. Według mnie już tylko te słowa odpowiednio zachęcają do lektury:

21 lekcji na XXI wiek to zaproszenie czytelnika do wzięcia udziału w debacie na temat naszych czasów. Harari z właściwą sobie lekkością, w krótkich rozdziałach, omawia i analizuje zjawiska, które dziś definiują cywilizację homo sapiens i wpływają na jej losy.

Donald Trump, Brexit, fake newsy, biotechnologia, sztuczna inteligencja, rozszerzona rzeczywistość, dewastacja środowiska naturalnego, kryzys uchodźczy, terroryzm, schyłek liberalizmu. Co te zjawiska naszej codzienności mówią o człowieku i współczesnym świecie?

Harari, jak zwykle, stawia prowokacyjne pytania, ale i udziela błyskotliwych odpowiedzi, dzięki którym nasz coraz bardziej rozpędzony XXI wiek wydaje się choć trochę pojmowalny przez ludzki rozum.

A od siebie tylko dodam, że jeśli nie znasz jeszcze twórczości tego autora, koniecznie nadrób zaległości. W przyszłym przeglądzie kulturalnym pojawi się ostatnia książka, którą właśnie czytam. 

Moja ocena to ★★★★★★★★★★ (10/10)


Obejrzane filmy - kwiecień 2021



Czego nauczyła mnie ośmiornica


Czego nauczyła mnie ośmiornica - Oskary 2021


Pierwszy raz obejrzałam film, który dostał Oskara jeszcze przed otrzymaniem owej nagrody i był to jedyny film ze wszystkich nagrodzonych, który w ogóle kojarzyłam. Tak naprawdę obejrzeliśmy go przez przypadek, bo uwielbiamy filmy przyrodnicze. Czy ten też był ciekawy? 

Opowiada on o przyjaźni człowieka z ośmiornicą. Zastanawiamy się, czy przyjaźń damsko-męska jest możliwa, ale... czy jest możliwa przyjaźń człowieka i ośmiornicy? Skoro przywiązujemy się do psów, kotów czy złotych rybek, tym bardziej możemy polubić ośmiornicę. 

Film nagrywany jest przez pewnego filmowca, który wraca do swojej pasji, jaką jest nurkowanie. Pewnego razu dostrzega on w lesie wodorostów ośmiornicę, ale nie jest ona chętna do pokazania się. Craig Foster nurkuje z maską i bez kombinezonu w zimnych wodach Atlantyku każdego dnia. Nie chce wkładać kostiumu, bo chce on czuć kontakt z wodą i wszystkim tym, co się w niej znajduje. 

Gdy poznaje ośmiornicę, nie przypuszcza, że będzie łączyć go z nią taka zażyłość. Każdego dnia ośmiornica przekonuje się do niego coraz bardziej i bardziej, aż w końcu łapie go mackami za ręce, spędza z nim czas. Craig sporo się od niej uczy, ale czego konkretnie - zobacz sama. Warto obejrzeć ten film, ponieważ jest przepięknie nagrany, arcyciekawy oraz pouczający. Zwierzęta nie są głupie - naprawdę. 

Moja ocena to ★★★★★★★★★★ (10/10)


Obejrzane seriale - kwiecień 2021



Życie w kolorze


Życie w kolorze David Attenborough


Ach, cóż to jest za serial. Nie ma wielu odcinków, przez co zlatuje bardzo szybko, ale zachwycałam się każdą jego sekundą. Uwielbiam filmy i seriale przyrodnicze i sprawiają mi o wiele więcej przyjemności niż płytkie komedie. A gdy dodamy do tego Krystynę Czubównę... och, wiesz co mam na myśli. 

Serial opowiada o tym, jak zwierzęta postrzegają kolory. Nagrany został przy użyciu zwykłych kamer oraz tych specjalistycznych, które pokazują róże sposoby postrzegania kolorów przez osobniki przeróżnych gatunków. 

Czy wiesz, dlaczego tygrysy mają pomarańczowe paski i mimo tego nie są widocznie w zielonych trawach? Odpowiedź jest naprawdę bardzo ciekawa! Dlaczego żaby tego samego gatunku na każdej wyspie mają inny kolor? Jak widzą świat motyle? Dlaczego coś, co my widzimy na pierwszy rzut oka, jest niedostrzegalne dla niektórych zwierząt? A już na pewno nie wiesz, jak wiele my - ludzie - nie zauważamy każdego dnia. 

Zwierzęta wykorzystują kolory do kamuflowania się (np. kameleony, ale też i tygrysy właśnie), do oszukiwania (pewne gady, których samce udają samice), do przyciągania partnerki (większość ptaków), do ostrzegania (jak trujące żaby, których kolor jest sygnałem dla drapieżnika uwaga! jestem trująca! nie jedz mnie!). 

Naprawdę warto obejrzeć ten serial by przekonać się, jak wielu rzeczy nie jesteśmy świadomi i jak wiele ciekawostek kryje przed nami świat. 

Moja ocena to ★★★★★★★★★★ (10/10)


Atypowy


Atypowy sezon 2. 


Wróciłam też do oglądania Atypowego (ang. Atypical), który zaczęłam oglądać dawno temu i przez własne lenistwo (bo nie chciało mi się zmienić języka na Netflixie) oglądam go po angielsku. Teraz wykorzystuję go także do nauki, ale nie o tym chcę opowiedzieć. 

Serial opowiada o chłopaku, który ma (cierpi na?) spektrum autyzmu. Jest on już pełnoletni, ale niektóre jego zachowania są typowe dla dziecka - chociażby jego naiwność w to, że ludzie są dobrzy i nikt nie chce źle dla niego. Poznajemy jego życie, jego rodzinę i problemy, z którymi musi się zmagać. 

Jest to lekka produkcja, ale uczy naprawdę wiele o tym, jak ciężko jest ludziom z autyzmem odnaleźć się w naszym świecie. Sam radzi sobie z tym całkiem dobrze - chodził na terapię, pracuje i chce iść do college'u. Nie raz wzruszyłam się, oglądając ten serial, ale także zdenerwowałam, ucieszyłam, zasmuciłam czy też zaśmiałam. Są takie problemy, z którymi boryka się główny bohater, które są mi całkiem bliskie. 

Chociażby ta wiara w to, że ludzie są z reguły dobrzy. Także nie dopuszczam do siebie nigdy myśli, że ktoś mógłby chcieć mi zaszkodzić czy zrobić coś złego. I wiele razy się przez to zawiodłam. 

Polecam ci ten serial na miły wieczór. Gwarantuję, że spędzisz przyjemnie czas. 

Moja ocena to ★★★★★★★★★ (9/10)



Uff, to już wszystko na dziś. Okazało się, podczas pisania, że wcale nie było tak mało. Mam nadzieję, że przegląd ci się spodobał i znalazłaś coś ciekawego. Co ci się spodobało? Co nie? A może czytałaś lub oglądałaś już którąś z moich propozycji? Daj mi koniecznie znać w komentarzu! Napisz też, co ciebie zachwyciło w ubiegłym miesiącu - lub wręcz przeciwnie, co odradzasz każdemu. 

Trzymaj się ciepło i do zobaczenia następnym razem!


11 komentarzy:

  1. Ciekawe propozycje, ja tu mam jednak inną lekturę :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Niczego nie czytałam, ani nie oglądałam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ośmiornice są bardzo inteligentne, a temat ich przyjaźni z ludźmi jest niesamowity. Na filmy na ten temat można trafić od dawna, ale może ze względu na Oscary ten zainteresuje więcej ludzi.
    Dużo zdrowia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam "Atypowego". <3 Czekam na ostatni sezon! ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękujemy za wizyte na naszym hobbistycznym blogu oraz za komentarze na nim pozostawione.
    Książki o których piszesz, tak samo jak i seriale są dla nas obce.
    Jestesmy maniakami fantastyki, a jeśli o seriale chodzi to oglądamy tylko Gliniarzy - jeśli możemy nazwać ich serialem :D oraz Pierwszą Miłość ;)
    Miłych dni.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zainteresowałaś mnie tą książką o planowaniu. Ja w kwietniu też mało co przeczytałam, jak na moje standardy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Odkąd pojawił się bobas w moim życiu to czytanie mocno zwolniło, ale wciąż sięgam po różne książki. Ostatnio od nadmiar fantastyki mam zastój czytelniczy i szukam czegoś na przełamanie :D Natomiast mocno zainteresowała mnie książka o nauce języków i Twój wpis o tym - od lat mam styczność z angielskim, którego nadal nie potrafię, a hiszpański jest moim marzeniem. Z pewnością zamówię poleconą przez Ciebie książkę, a Twój wpis mam już w zakładkach :D

    OdpowiedzUsuń
  8. 21 lekcji na XXI wiek - kolejna recenzja książki na którą poluje :) Zaraz po "Liderzy" D. Rubensteina wezmę się za jej czytanie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam żadnej z książek, które przeczytałaś. Seriali nie oglądam :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. "Czego nauczyła mnie ośmiornica" to piękna produkcja. "Atypowy" z kolei całkiem niezły serial, na wieczór idealny, porusza ważne tematy, ale w lekki sposób. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak z nim wytrzymać, kiedy pojawią się dzieci Jancee Dunn - muszę koniecznie dorwać tę książkę! A serial Atypowy rozpoczynam po przeprowadzce - mam wrażenie, że chyba wszyscy już go znają tylko nie ja :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Wszystkie Twoje słowa motywują mnie do dalszego działania. Jeśli blog Ci się spodobał, koniecznie zaobserwuj i bądź na bieżąco!

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia