środa, 11 marca 2020

Tego nigdy nie rób, przestawiając się na ekologiczny styl życia


W mediach głośno o ekologii. Coraz więcej mówi się o tym, by kupować naturalne kosmetyki, by segregować śmieci (choć teraz to już nawet bardziej o ich ograniczaniu), o tym, by jeść zdrowo... no i ogólnie by być eko. Sama w to wpadłam, ale uważam, że jest to bardzo dobry trend w społeczeństwie, które ma coraz większą świadomość i nie daje sobie wciskać byle czego. Jest jednak jedna ważna rzecz, o której należy pamiętać, gdy zmieniamy styl życia na bardziej ekologiczny.

Ekologia w domu

W naszych domach wprowadzamy wiele ekologicznych rozwiązań. Zamieniamy plastikowe butelki z wodą na dzbanki filtrujące, używamy wielorazowych ścierek do sprzątania, ograniczamy produkowanie śmieci, zamieniamy foliówki na wielorazowe siatki, idziemy z własnymi, materiałowymi torbami na zakupy, zaczynamy kupować ekologiczne kosmetyki, środki czystości... 

Świat dzięki temu może iść w dobrą stronę. Jeśli każdy z nas dołoży jedną taką małą cegiełkę, razem możemy odbudować piękną planetę. Nie będzie na pewno taka, jak wtedy, gdy na niej nie było ludzi, ale możemy zmierzać ku lepszemu. 

Chcesz być eko? Tego nie rób

Do czego zmierzam? Spotkałam się ze złym podejściem do rzeczy. Tyczyło się to kosmetyków. Nie wiem, dlaczego, ale zdarza się tak, że przestawiając się na naturalne kosmetyki, wyrzucamy wszystkie te, które naturalne nie były. Tylko, że w ten sposób wcale nie przyczyniamy się do czegoś dobrego - produkujemy tylko więcej bezsensownych śmieci!

Dlatego pamiętajcie, by wszystko zużyć do końca, dopiero potem wyrzucić i zamienić na ekologiczny przedmiot. Myślę, że doskonale rozumiecie o co mi chodzi. 

Tyczy się to kosmetyków. Najpierw zużyjcie to, co macie, a potem kupujcie (lub róbcie sami) naturalne produkty. Wyrzucając pełne lub zużyte w części opakowania nadal są śmieciem. Dlatego lepiej (nawet dla własnego portfela) zużyć produkty do końca. Co z tymi, które się nie sprawdzają? Użyjcie inaczej - wszelkie kremy sprawdzą się dobrze do stóp. Odżywka do włosów - jako żel do golenia. Pomyślcie!

Tyczy się to foliowych jednorazówek. Zużyjcie je jako worki na śmieci, albo cokolwiek innego (ja z moimi chodziłam na zakupy, aż nie było co z nich zbierać), a dopiero potem kupujcie (lub szyjcie) wielorazowe woreczki. Wyrzucanie masy foliówek, bo już zmieniacie styl życia nie jest dobrym pomysłem - lepiej je wykorzystać do końca, nim staną się śmieciem. 

Tyczy się to środków czystości w taki sam sposób, jak kosmetyków. Zużyjcie nim wyrzucicie. To i tak śmieć - lepiej wykorzystać go najpierw jak się da, a dopiero potem wyrzucić do kosza. 

Po prostu nie wyrzucajcie wszystkiego z myślą o tym, że będziecie bardziej eko, bo będziecie mieć od razu ekologiczne zamienniki. Nie produkujcie bezsensownych śmieci - zużywajcie, co się da; wykorzystujcie, co się da; oddajcie innym, czego nie potrzebujecie. Ale nie produkujcie bezsensownych śmieci :)

Co o tym myślicie? Jakie są wasze sposoby na eko styl życia? :)


18 komentarzy:

  1. Akurat do stosowania odżywki do golenia jestem bardzo wrogo nastawiona, bo mega podrażniłam sobie przez to skórę :P Kiedyś słyszałam natomiast, że odżywką można pucować lustra - sama tego nie sprawdzałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze mówisz, nigdy nie marnotrawię produktów, nawet najmniejszej połamanej kredki. Tak mnie rodzice nauczyli. Nawet starym opakowaniom staram się dawać nowe życie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jestem zdecydowaną przeciwniczką jednorazówek

    OdpowiedzUsuń
  4. Podejście z głową - to jedno przychodzi mi do głowy w kwestii bycia eko. Nie zmienię swojego życia w jeden wieczór. Twoje rady to taki kubeł zimnej wody, ale baaardzo słuszny! Bezsensowne wyrzucanie jeszcze dobrych produktów to z pewnością nie jest eko...
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam takie same spostrzeżenia. Zauważyłam, że coraz więcej blogerek "zero waste" radzi, czego powinniśmy się pozbyć i bez czego jesteśmy wstanie żyć. Szkoda tylko, że mało kto zauważa, że wyrzucając coś pod wpływem takiego impulsu nadal produkujemy śmieci. Osobiście wolę sobie zanotować jakieś fajne rozwiązanie, które wprowadzę kiedy nadejdzie na nie czas, niż zmieniać swoje życie nagle o 180 stopni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można żyć bez wielu rzeczy, ale skoro już je mamy, to lepiej je dobrze wykorzystać :)

      Usuń
  6. Wszystko spełniam co napisałaś. Ja nie kupuję foliowych reklamówek, ale mój mąż już tak i właśnie używam ich jako worki na śmieci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przynajmniej spełniają jakieś zadanie, a nie są bezsensownie wyrzucane ;)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz. Wszystkie Twoje słowa motywują mnie do dalszego działania. Jeśli blog Ci się spodobał, koniecznie zaobserwuj i bądź na bieżąco!

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia