POZNAJMY SIĘ!
Nazywam się Klaudia Jaroszewska i pochodzę z Dolnego Śląska. Od dziecka uwielbiam pisać, nic więc dziwnego, że zdecydowałam się na założenie swojego miejsca w sieci. Jestem założycielką bloga Koci Punkt Widzenia. Blog działa od 29 grudnia 2016 roku. Interesuję się ekologią, zdrowym stylem życia oraz organizacją i rozwojem osobistym. Na blogu poruszam także kwestie związane z endometriozą, na którą choruję. Czasem (kiedyś co tydzień) pojawiają się tu także humorystyczne teksty o kotach.
CO MOGĘ DLA CIEBIE ZROBIĆ!
Jeśli chcesz się ze mną skontaktować - czekam na twoją wiadomość. Możesz być pewna, że odpiszę na e-mail.

JAK MOGĘ CI POMÓC?

  • 1
    NEWSLETTER
    Przeczytaj list od serca i treści, których nie ma nigdzie indziej.
    Czytaj więcej
  • 2
    SKLEP
    Odwiedź mój sklep i dowiedz się, co mam w ofercie.
    Czytaj więcej
  • 3
    WSPÓŁPRACA
    Napisz do mnie i razem ustalimy warunki współpracy.
    Czytaj więcej

ZACZNIJ CZYTAĆ TUTAJ

Najnowsze na blogu

Prosty sposób na loki bez użycia ciepła | Loki na rajstopy


Prawie każda dziewczyna, która ma proste włosy, chce mieć kręcone. Moje kręcą się trochę same, ale są to bardziej fale niż loki. Dlatego szukałam sposobu na loki. Lokówka odpada - nie wychodzą mi, a po za tym to zajmuje zbyt wiele czasu...
Papiloty itp. to rzeczy, które tylko wplątywały się we włosy, a zamiast loków wychodziła poplątana owca. Nie ładnie. Znalazłam też sposób z prostownicą, ale oprócz bólu głowy od ciągnięcia nie dało to nic. Kolejnym sposobem było kręcenie na opaskę, ale i tu odniosłam porażkę.

W końcu znalazłam sposób na ładne loki, które trzymają się u mnie do kolejnego mycia. Bez użycia ciepła, bez marnowania czasu. 


LOKI NA RAJSTOPY - czyli kręcenie włosów bez użycia ciepła





Czego potrzebujemy? Pary rajstop, które już się nam nie przydadzą. Odcinamy nogawki i zostawiamy. "Krocze" można wyrzucić, bo się nie przyda. Potrzebujemy też szczotki do włosów oraz dwóch gumek. 

Jak działamy? 
Rozczesujemy włosy (mogą być suche, mogą być mokre) i robimy dwie wysoki kitki, takie jak czeszą małe dziewczynki. 
Kolejnym krokiem jest związanie rajstopą tak, by była jedna króciutka część i jedna bardzo długa. 
Na długiej owijamy włosy. Gdy dojdziemy do końca, owijamy włosy pozostałą rajstopą i zawiązujemy na górze. 
Kładziemy się spać, lub po prostu funkcjonujemy. 
Rano (czyli po około 7 godzinach, ale można krócej) rozwiązujemy rajstopę, odwijamy, rozwijamy włosy i rozwiązujemy kitki. Włosy rozdzielamy pasmami tak, jak chcemy i mamy gotowe loki :) 


Komentarze

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz. Wszystkie Twoje słowa motywują mnie do dalszego działania. Jeśli blog Ci się spodobał, koniecznie zaobserwuj i bądź na bieżąco!