wtorek, 8 października 2019

Zasada 5 sekund | metoda podejmowania decyzji


O zasadzie 5 sekund przeczytałam parę miesięcy temu. Naprawdę dawno. Dlaczego dopiero teraz o tym wspominam? Co to jest za metoda i czy w ogóle jest dobra? Pokrótce, wspominam o tym dlatego, że nie zawsze przeczytanie poradnika daje 100% gwarancji sukcesu. I tak było w przypadku mnie i tej właśnie zasady. 


Co to jest zasada 5 sekund?


Zasada 5 sekund to zasada, dzięki której szybko podejmujemy decyzje. Co za tym idzie - możemy szybciej osiągnąć cele i sukcesy. 

Na czym polega zasada 5 sekund?

Zasada 5 sekund polega na odliczeniu od 5 do 1 (nigdy odwrotnie) i wykonaniu ruchu. Dzięki temu zaczynamy działać. 

Zobrazujmy sobie to:

Rano słyszysz budzik. gdy go wyłączasz, odliczasz 5...4...3...2...1... i wykonujesz ruch. Możesz podnieść się na ręce, unieść nogę, obrócić się... no cokolwiek. I wstajesz. Sukces. 

Musisz wykonać ważny telefon. Odliczasz 5...4...3...2...1... i bierzesz do ręki telefon. Nie ma odwrotu - dzwonisz. 

Myślę, że rozumiecie, na czym to polega. 

Czy zasada 5 sekund działa?

I tak, i nie. Jest masa ludzi, na których ta zasada świetnie działa. Ale nie na mnie. Dałam jej szansę na razie raz (przez kilka dni). Raz zasnęłam znów w trakcie samego odliczania. Kilka razy się udało, ale i kilka nie udało. Dlatego uważam, że ta zasada nie działa na każdego. 

Aczkolwiek, chciałabym dać jej jeszcze jedną szansę i sprawdzić to dokładniej. 

Dlaczego?

Otóż zasada ma pomóc w osiąganiu sukcesów, a dla mnie wszystko, co może pomóc - jest ważne. Myślę ogólnie, że zasada może w niektórych kwestiach sprawdzić się znakomicie, a w niektórych nie i właśnie w tej drugiej grupie czeka więcej pracy.

U mnie zasada zadziałała np. przy pisaniu tekstów, co jest dla mnie niezwykle ważne, bo z tym chcę wiązać swoją przyszłość. 

Jednakże nie zadziałała na wstawanie, a to jest trochę nawet ważniejsze. Gdy wstanę wcześniej - mam czas na rozwój. Gdy wstanę za późno - nie mam tego czasu. Także tu trzeba by trochę popracować. 


Znacie tę metodę? Korzystacie?

18 komentarzy:

  1. U mnie to nie zawsze działa :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawe, nie słyszałam o tym wcześniej ☺

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepraszam, że napiszę to prosto z mostu, ale z zasady nie wierzę w takie pierdoły i inne motywacyjne bzdury :D A zasada 5 sekund kojarzy mi się z dzieciństwem - mówiło się, że jeśli na podłogę upadnie nam coś do jedzenia, to jeśli podniesie się to w ciągu 5 sekund, bakterie nie zdążą na nie wejść, więc można to zjeść :D Po upływie 5 sekund już nie można :D :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, w tej książce też było, autorka właśnie napisała, że tak się to ludziom kojarzy. Ja nie wierzę, dlatego próbuję na sobie i sprawdzam, czy działa ;)

      Usuń
  4. haha ciekawe, wypróbuję to, gdy będę wstawać z łóżka :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziwna ta zasada. Jeśli chodzi o podjęcie decyzji to wstawanie po pięciu sekundach od dzwonka budzika nie jest dla mnie ważną decyzją. Różne decyzje podejmujemy codziennie: co zjeść na śniadanie?, czy spotkać się z koleżanką czy nie ?, jaki kupić czajnik, odkurzacz, stół czy dom ?
    Myślę, że w każdym przypadku inny będzie czas namysłu, a tym samym czas podjęcia słusznej decyzji, by potem nie żałować, że zrobiło się coś pochopnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale nie zawsze wymaga ta zasada ważnych decyzji. Czasem takie proste wymagają wysiłku :)

      Usuń
  6. Nie znałam tej metody, ale podobną stosuję. Efekty różne.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie słyszałam o niej wcześniej, muszę wypróbować :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam tej metody, ale jest całkiem ciekawa. Zastanawiam się, czy zadziałałaby na moje wstawanie. Wypróbuję!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Wszystkie Twoje słowa motywują mnie do dalszego działania. Jeśli blog Ci się spodobał, koniecznie zaobserwuj i bądź na bieżąco!

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia