POZNAJMY SIĘ!
Nazywam się Klaudia Jaroszewska i pochodzę z Dolnego Śląska. Od dziecka uwielbiam pisać, nic więc dziwnego, że zdecydowałam się na założenie swojego miejsca w sieci. Jestem założycielką bloga Koci Punkt Widzenia. Blog działa od 29 grudnia 2016 roku. Interesuję się ekologią, zdrowym stylem życia oraz organizacją i rozwojem osobistym. Na blogu poruszam także kwestie związane z endometriozą, na którą choruję. Czasem (kiedyś co tydzień) pojawiają się tu także humorystyczne teksty o kotach.
CO MOGĘ DLA CIEBIE ZROBIĆ!
Jeśli chcesz się ze mną skontaktować - czekam na twoją wiadomość. Możesz być pewna, że odpiszę na e-mail.

JAK MOGĘ CI POMÓC?

  • 1
    NEWSLETTER
    Przeczytaj list od serca i treści, których nie ma nigdzie indziej.
    Czytaj więcej
  • 2
    SKLEP
    Odwiedź mój sklep i dowiedz się, co mam w ofercie.
    Czytaj więcej
  • 3
    WSPÓŁPRACA
    Napisz do mnie i razem ustalimy warunki współpracy.
    Czytaj więcej

ZACZNIJ CZYTAĆ TUTAJ

Najnowsze na blogu

Przepis na pyszne pierniczki (w dużej lub małej ilości)



Pierniczki piekę co roku. I co roku więcej. Przepis podaję wam na jedną porcję. Ja piekłam w tym roku z pięciu. Wiadomo - każdy zje inną ilość, a u mnie już połowa się rozeszła. Nie są trudne do wykonania, nie trzeba zbyt wiele czasu (w porównaniu do innych ciastek). W tym roku zrobiłam dokładnie 296 sztuk. Miało być więcej, ale z ostatniej porcji wycięłam kwadratopodobne figury i skleiłam z nich choinkę. 


Czego ci trzeba? 

2 szklanki mąki pszennej
1 jajko
3/4 szklanki cukru pudru
1 łyżka miodu (bardzo czubata)
1,5 łyżeczki przyprawy do piernika
1 łyżeczka sody
2,5 dag drożdży
2,5 dag margaryny

Jak działać? 

Mąkę wymieszaj z cukrem pudrem. Miód wlej do garnka i ugrzej (roztop) z przyprawą do piernika (gotuj chwilę). Dodaj sodę, wymieszaj. Dodaj do mąki z cukrem pudrem. Dodaj też pozostałe składniki i zagnieć ciasto. 

Rozwałkuj na odpowiednią grubość (cienką - jeśli chcesz mieć chrupiące, cienkie pierniczki) i grubszą (jeśli chcesz mieć puszyste). 

Piecz około 10-15 minut w 190 stopniach bez termoobiegu. Pierniczki odkleją się od papieru do pieczenia. 

Z takiej porcji wyjdzie mniej więcej 60 pierniczków (ja robiłam z 5 porcji i wyszło prawie 300). Zależy, jaka będzie ich grubość.


Udekoruj je tak, jak lubisz :) Smacznego :) 

Komentarze

  1. Pierwsze pierniczki upiekłam w listopadzie. :D A teraz zbieram się już od 2 tygodni i ciągle brakuje mi czasu, by upiec kolejne.

    OdpowiedzUsuń
  2. My z synem wczoraj robiliśmy ciasto, ale mam taki przepis, że ciasto musi leżeć ze dwa dni w lodówce, więc wycinanie i pieczenie jeszcze przed nami :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja się zabieram za pierniczki w przyszłym tygodniu :-)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz. Wszystkie Twoje słowa motywują mnie do dalszego działania. Jeśli blog Ci się spodobał, koniecznie zaobserwuj i bądź na bieżąco!