piątek, 25 maja 2018

Jak zmieniło się moje mieszkanie w pół roku?


W końcu nadszedł czas, gdy pokażę wam moje mieszkanie. Minęło pół roku od przeprowadzki, więc przyszedł na to odpowiedni moment. Dlaczego tyle z tym zwlekałam? Szczerze? Na początku nie miałam na to czasu. Potem, gdy mogłam robić zdjęcia to było albo już ciemno, albo był bałagan. Teraz, w końcu spięłam się w sobie i może idealnie nie jest, ale lepiej też nie będzie :) Na początku będzie porównanie, a potem wszystkie zdjęcia, jak to teraz wygląda. Zapraszam do czytania oraz oglądania. 



Jak widać, mieszkanie przed pozostawiało wiele do życzenia. Na wstępie widać, jak beznadziejne były w nim kolory. Łazienka ujdzie, ale dalej mi się nie podoba. O tym później. Było sporo sprzątania, ale miałam też świetną ekipę! Dzięki dziewczyny <3 Za malowanie na szczęście płacili właściciele. Gdyby nie to, z pewnością bym tego mieszkania nie wybrała. 


Jak widać, teraz jest o wiele lepiej. Beżowy kolor na ścianach. Minimalizm kolorystyczny. Trochę pudełek stroi, ale mi to nie przeszkadza. Łazienka, jak już mówiłam, nadal mi się nie podoba, ale gdy będziemy kupować mieszkanie, a nie je wynajmować, to będziemy bardziej zwracać na to uwagę. Teraz krok po kroku. 


Kto w ogóle mógł wpaść na pomysł, żeby malować cokolwiek na czerwono-zielono?! Przecież to się tak gryzie... Do góry jest sypialnia oraz moje miejsce do nauki i pracy. A na łóżku - Fifi.


Wcześniej salon wydawał się bardzo malutki, a teraz okazuje się, że jest tam naprawdę sporo miejsca. Kolor go optycznie powiększył. 


Kuchnia jest malutka, ale dla nas wystarczająca. A i koty nie muszą daleko iść po jedzenie. Toffi dzielnie towarzyszy w robieniu zdjęcia. 


W łazience mamy sporo rzeczy, przez co jest zagracona. Ale nie mamy gdzie tego dać. W sumie i tak do niej są zamknięte drzwi, więc nie trzeba na nią ciągle patrzyć :) 


A teraz wszystkie zdjęcia mieszkania teraz. Uwaga, trochę ich jest! :) 

Moja toaletka na biurku. 

Całe biurko

Toffi na parapecie

Obszar zwany pod sufietem

Tak fajnie mamy oddzielone łóżko od schodów :) 

Fifi na łóżku :) 

Widok na podsuficie

Moje rzeczy

Salon, kuchnia i hol oraz Toffi

Toffi w kuchni

Kuchnia

Też kuchnia

Koci kąt

Graciarnio-łazienka

"Być blogerką" 

Salon

Jest tu tyle miejsca, że spokojnie ćwiczę, robię pajacyki i inne dziwne rzeczy :) 

Toffi w pozycji: daj mnie spokój

Podgląd na koci kąt 2.

Nie mamy telewizji, to tylko telewizor ;D

Bonus ;) 
I to byłoby na tyle :) Mam nadzieję, że post się wam podoba ;) 

33 komentarze:

  1. W łazience sprytnie schowana pralka- fajny patent!
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super przemiana, cieszę się, że już jesteś na swoim - wszędzie pudełka z Oriflame, znam to doskonale :D Klaudio, jestem z Twoim blogiem od dłuuuugiego czasu, zawsze umiem się tu odnaleźć, z inspiracji nawet zaczęłam pisać swojego bloga, ale z braku czasu marnie mi to idzie. Mieszkanie jest śliczne, pozdrawiam serdecznie. ^_^ dh Firewoman

    OdpowiedzUsuń
  3. Zmiana diametralna, widać, że włożyłaś w to dużo serducha. Dobre ze sferą „pod sufitem”. :)

    Pozdrawiam serdecznie,
    Klaudia Pluta

    OdpowiedzUsuń
  4. zawsze marzylo mi sie poddasze, moze kiedys ? Czy poddaszema jakies wady ? tak serio pytam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ma! :) Skosy sprawiają, że jest bardzo źle ustawne i trzeba się naprawdę nakombinować :)

      Usuń
    2. Dla mnie ma wiele wad i wolałabym zwykłe, ale wyboru nie było. Na początek, jak wyżej: umeblowanie to koszmar. Do tego, jak się zapominam, to uderzam głową w sufit (te kanty przy oknach) :)

      Usuń
  5. Fajnie urzadzilicie swoj kacik :) Ja bym sie chyba nie zdecydowala na mieszkanie pod samym dachem.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow ile zmian, teraz zdecydowanie bardziej mi się podoba <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Co za zmiana! Teraz jest o wiele, wiele lepiej! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja pod koniec roku zrobiłam pory remont pokoju :) Pomalowałam ściany, kupiłam nowe łóżko i materac, a do tego wyrzuciłam mnóstwo niepotrzebnych gratów :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ogromna zmiana. Oczywiście na wielki plus. Dawniej mieszkanie pomalowane było na fatalne kolory, dzisiaj wygląda bardzk dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ładnie i kociaki słodkie :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. W pierwszym momencie przejrzałam tylko zdjęcia i od razu pojawiła się ta myśl: "jakim cudem ktoś połączył zieleń z tą fuksją/czerwienią?", po czym zaczynam czytać Twoje przemyślenia i w śmiech :) Bardzo ładnie odmieniłaś mieszkanie, teraz wygląda znacznie przytulniej :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jaka zmiana! Teraz naprawdę wygląda świetnie. Aż miło popatrzeć. A te ściany wcześniej... ahh, sama bardzo nie lubię takich mocnych kolorów na ścianach, ale żeby jeszcze łączyć czerwień z zielenią? No nieźle :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Klimatyczne mieszkanko :D I te kotałki na końcu ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo fajnie się urządziliście! ;) my w swoim pierwszym mieszkaniu nie mogliśmy niczego zmienić i mieszkaliśmy niemal dwa lata w fioletowych ścianach :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Wszystkie Twoje słowa motywują mnie do dalszego działania. Jeśli blog Ci się spodobał, koniecznie zaobserwuj i bądź na bieżąco!

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia