piątek, 5 stycznia 2018

Moje najważniejsze postanowienia noworoczne


Po tak długim czasie przerwy w końcu mam internet i w końcu napiszę dla was to wszystko, co zamierzałam. Troszkę się tego nazbierało, więc czeka was sporo nowych postów. Wiem, że już prawie minął pierwszy tydzień stycznia, ale ja chciałabym wrócić do postanowień noworocznych. Może kogoś z was jeszcze zainspiruję. 
Te intymniejsze postanowienia noworoczne zachowam dla siebie. Podzielę się z wami takimi głównymi.

Dbać o siebie więcej i lepiej

Każdego dnia staram się coś dla siebie zrobić, ale do tej pory robiłam to bardzo rzadko porządnie. Dlatego za cel biorę sobie porządne dbanie o siebie. Jeśli chodzi o zabiegi kosmetyczne, to faktycznie zrobione mają być od A do Z, a nie po łebkach. Chciałabym, żeby poprawił się stan mojej cery, która ostatnio nie jest w najlepszej kondycji. do tego chciałabym zrobić coś z łamiącymi się i wypadającymi włosami. Jeśli chodzi o pozostałe dbanie o siebie, to chcę i zaczęłam jeść zdrowiej. Do tego chciałabym zacząć pić drożdże, żeby polepszyć stan skóry, włosów, paznokci i ogólnie mojego organizmu. 

Częściej uprawiać sport i w końcu wrócić do mojej dawnej gibkości

W grudniu troszkę odpuściłam, bo miałam na głowie przeprowadzkę. Ostatnio powolutku wracam do ćwiczeń, ale chciałabym więcej. Chciałabym ćwiczyć minimum 5 razy w tygodniu. Do tego oczywiście się rozciągać i ćwiczyć jogę. Dawno temu już prawie robiłam szpagat i chciałabym do tego wrócić i w końcu go zrobić. Wiem, że w tym wieku ciężko o takie rzeczy, ale ja ciągle wierzę w to, że się uda. 

Zdam maturę

Ale nie jakoś tak byle jak. Język angielski chciałabym utrzymać na poziomie próbnego (100% podstawa i jakoś - bo jeszcze dokładnie nie wiem - 80% rozszerzenie). Z matematyki liczę na sporo - około 80-90% (próbna mi nie poszła). Z biologii chciałabym 50-60%. Z polskiego zadowoli mnie 80% z podstawy i z rozszerzenia. Ustne chciałabym także bardzo dobrze zdać. Mam jednak do tego realne podejście i codziennie ćwiczę, robię zadania, czytam, uczę się, żeby jak najlepiej wypaść. 

Rozwinę bardziej bloga

Pod tym mam na myśli regularne pisanie, porządnie napisane posty - jak najbardziej dopracowane. Postaram się wrzucać co nieco o Panu Kocie, choć teraz rzadko się będę z nim widywać - raz w tygodniu, czasem częściej. Brakuje mi go nadal, ale jest mu dobrze i jest szczęśliwy u mojej Mamy. Do tego chciałabym nawiązać  jakieś współpracę i zasłużyć na jeszcze większe grono czytelników. Liczę na was kochani!

Urządzić mieszkanie

Po czym wrócić do mojego rodzinnego miasta. Nie wiem, czy uda się to w tym roku, ale na przyszły mam taką nadzieję. Mieszkanie oczywiście wam pokażę, tylko muszę porządnie posprzątać, zorganizować resztę. Na razie jeszcze pół dnia spędzam w szkole, więc nie mam zbyt wiele czasu. 

Zadbać o relacje

I być z każdym na 100%.  Nie używać telefonu w towarzystwie, tylko korzystać z tego, że ktoś jest obok mnie. Chciałabym, żeby relacje z bliskimi były lepsze, a z tymi, z którymi relacje mnie męczą - zostawić je za sobą. Nie wiem tylko jeszcze, czy palić mosty, ale to wyjdzie w trakcie. 

Poprawić swój stan życia

Na podstawie Level 10 Life - wiem, że na tamtym etapie nie bardzo byłam średnio zadowolona z mojego życia. Chciałabym, by poziom zadowolenia wzrósł i w tym celu mam moje drobne postanowienia, którymi z wami się nie podzielę, ale jeśli mi to wyjdzie - powiem wam, dlaczego. 

A jakie są wasze postanowienia? 

20 komentarzy:

  1. Oh matura... kiedy to było... prawie 10 lat temu ;) Powodzenia !

    OdpowiedzUsuń
  2. Powodzenia! Trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Matura... I tak mi sie nie przydala, bo rzucilam studia i calkiem inne mam zainteresowania: )

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz bardzo konkretne postanowienia noworoczne, jestem pewna, że się spełnią!
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajne postanowienia. Trzymam kciuki! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne postanowienia, powodzenia w ich realizacji:) Ja nad swoimi jeszze pracuję.

    OdpowiedzUsuń
  7. Matura to niemałe wyzwanie, ale też nie koniec świata. Życzę powodzenia, na pewno dasz radę, każdy musi to przetrwać! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Powodzonka! Ja też ogarniam się ze sportem od stycznia bo miałam spory zastój i powiem Ci, że odrazu lepiej się czuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam dokładnie tak samo, ale jak raz nie poćwiczę, to potem mi się nie chce i nie chce... :D

      Usuń
  9. Powodzenia! U mnie brak postanowień, już od dawna ich nie robię :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Wszystkie Twoje słowa motywują mnie do dalszego działania. Jeśli blog Ci się spodobał, koniecznie zaobserwuj i bądź na bieżąco!

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia