czwartek, 5 października 2017

Jedwab w płynie, czyli bardzo specyficzny podkład


Dostałam do przetestowania podkład Giordani Gold Liquid Silk. Jak sama nazwa mówi, ma być to płynny jedwab. Ja tam w cuda nie wierzę. Podkład mało który mi naprawdę pasuje. Mój ideał fakt faktem jest z Oriflame z serii The ONE. Używałam innego podkładu GG i nie przypadł mi do gustu. A jak jest z tym?



Podkład, który dostałam (a także każdy inny, jaki tylko jest), zapakowany był w kartonik, który widzicie na pierwszym zdjęciu. W środku znajduje się szklana fiolka, buteleczka, wlakonik, OPAKOWANIE, które jest porządnie wykonane. Różni je od wszystkich innych podkładów, które widziałam to, że nie ma pompki oraz nie jest odkręcany z małą dziurką, żeby produkt mógł wylecieć. Tym razem mamy do czynienia z pipetką, która według mnie nabiera dużo produktu... ale o tym za chwilę.


Kolor, który wybrałam to drugi w kolejności. Nazywa się Porcelain i jest to najjaśniejszy dostępny odcień. Dlaczego jest to więc drugi kolor? Pierwszy to Vanilla i jest bardzo żółty. Na jutubach widziałam, że żółte podkłady są super i świetne (oczywiście jeśli komuś pasuje, to dobrze). Miałam próbkę. Do mojej cery się nie nadaje. U mnie sprawdza się neutralny. 

Podkład przyjemnie pachnie. Nie jest to wyczuwalne na skórze, ale jest przyjemne przy samym nakładaniu. Podkład jest bardzo rzadki. Wręcz wodnisty. Mi to nie przeszkadza, ale wiem, że taka formuła ma swoich przeciwników. 

Dla mnie pipetka nabiera za dużo podkładu, bo idealna ilość zostaje na zewnątrz ścianek pipetki. Wystarczy obetrzeć ją o twarz i voila! mamy idealną ilość podkładu na twarzy. Dlatego najpierw wyciskam wszystko z pipetki, a potem go używam. Jestem dziwna. Wiem. 


Podkład nakładany na skórę idealnie się z nią stapia. Wiem, że to zależy od odcienia, ale mi on bardzo odpowiada. Nakładam go mokrym beauty blenderem i mogę powiedzieć, że wyrównuję koloryt skóry. Można nim budować krycie od lekkiego do bardzo mocnego. Da się pomalować naturalnie. Da się zrobić efekt maski. Co kto woli, ha ha. Poważniej mówiąc, trzeba wziąć nie za dużo podkładu. Lepiej zaczynać od minimum i budować krycie, niż dać od razu za dużo.


Podoba mi się to, że podkład ten faktycznie matowi skórę. Jest to idealny, niepłaski mat. Cera sucha i normalna obędzie się bez pudru. Ja przy mieszanej w kierunku tłustej używam pudru matującego profilaktycznie. Po za tym bez niego szybko zaczynam się świecić. Wiem, że u mojej mamy, która ma cerę bardziej suchą, mat utrzymuje się do zmycia - cały dzień. 

Podkład jest lekki i niewyczuwalny na twarzy w ciągu dnia. Dla mnie to ideał. Myślę, że się już z nim nie rozstanę. W regularnej cenie kosztuje 70 zł, ale na promocjach można spotkać go za 50 lub mniej. Wart jest swojej ceny. 

A jaki jest wasz ulubiony podkład?

10 komentarzy:

  1. Mam podkład w tym samym kolorze. Idealnie stapia się ze skórą i jest bardzo lekki. Świetnie sprawdzał się u mnie i u kilku moich znajomych latem ale teraz osobiście wolę inny podkład GG o troszkę cięższej konsystencji. Sądzę jednak, że wiosną do niego wrócę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie ten podkład zupełnie nie przypadł do gustu. Oddałam mamie. Szkoda, bo słyszałam o nim same dobre opinie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaciekawił mnie ten podkład :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie słyszałam jeszcze o takim podkładzie! :O

    Pozdrawiam, Tak Po Prostu BLOG :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaintrygowałaś mnie, chciałabym go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Wszystkie Twoje słowa motywują mnie do dalszego działania. Jeśli blog Ci się spodobał, koniecznie zaobserwuj i bądź na bieżąco!

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia